Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Kultura Dawne twierdze Rzeczpospolitej
Smaller Default Larger
Dawne twierdze Rzeczpospolitej PDF Drukuj Email
Kultura
wtorek, 25 maja 2010 10:41 | Wpisany przez Aleksandra Eliza Zbroja

W XVI, XVII i XVIII w. Rzeczpospolita była krajem obejmującym rozległe tereny, które dziś nazywane są polskimi Kresami i wchodzą w skład m.in. Ukrainy. Ze względu na ich obszar, były to tereny trudne to kontrolowania, na które często napadali Turcy, Tatarzy a później również Kozacy. Dlatego też budowano tam masywne twierdze i warownie jak Chocim czy Kamieniec Podolski.

Niestety do dziś z tych twierdz zostały praktycznie same mury, ( jak wiemy zamek kamieniecki został wysadzony przez polską załogę, gdy zdobywali go Turcy)  za to doskonale zachowane. Najciekawsze jest jednak to, że na Ukrainie w większości zamków czy twierdz nie ma czegoś takiego, jak zwiedzanie z przewodnikiem, ponieważ najczęściej nie są one jeszcze odrestaurowane i zwiedza się je, tak jak właśnie Chocim czy Kamieniec Podolski, na własną rękę, biegając po dziedzińcu, wchodząc na blanki, baszty i wieże, które nie są odgrodzone sznurami, na których wisi tabliczka, że grożą zawaleniem, czy wchodząc do niektórych zachowanych pomieszczeń. Jak dobrze wiemy w Polsce, czy Europie nie ma możliwości takiego zwiedzania, ale jest to rekompensowane doskonałym stanem zabytków.
    Kamieniec Podolski to jednak nie tylko twierdza, ale niezwykłe miasto, którego stara część, jest położona na sztucznej wyspie. Sztucznej, bo powstałej w wyniku wybierania naokoło miasta kamienia, który służył za budulec. Chodząc po mieście ma się nieodparte wrażenie, że gdyby tylko budynki mieszkalne były lepiej utrzymane, byłoby się w jednym z miast w Toskanii, czy Prowansji. Kamienne uliczki opadające i wznoszące się na nierównym terenie, domy porośnięte bluszczem i dzikim winem, liczne zabytki, a to wszystko uzupełnione przez ludzi, chodzących bez pośpiechu, czy siedzących przed domami i rozmawiających z sąsiadami.
    Najpiękniejsza jest jednak twierdza kamieniecka nocą, widziana z położonego na wzniesieniu kamiennego tarasu widokowego. Oświetlona, na tle rozgwieżdżonego nieba, gdy w tle słychać rechot żab. Widok ten na długo pozostaje w pamięci i powoduje, że nawet po wielu latach, chce się tam jeszcze wrócić.