| Ducha nie gaście |
|
|
|
| Kultura |
| środa, 09 czerwca 2010 22:04 | Wpisany przez Grażyna Zamorska |
|
Zachwyciła mnie nie tylko architektura, ale również atmosfera tego miejsca na którą niebagatelny wpływ mają parafianie na czele ze swoimi duszpasterzami: ks. Proboszczem Romanem Rakiem, ks. Wikariuszem Józefem Pachutem. Duchownych uzupełnia rewelacyjny organista, który grając na pięknie brzmiących organach, jest prawdziwym wirtuozem. Dlatego też w czasie mszy św. jest rozśpiewany cały kościół, a pieśni śpiewa się tam od pierwszej do ostatniej zwrotki. Dwa tygodnie temu sama wzięłam udział w nauce pięknej pieśni prowadzonej przez ks. Wikariusza przed mszą. W minioną niedzielę miała tam miejsce potrójna uroczystość której głównym bohaterem był ks. Mateusz Kaźmierek z sąsiednich Mikluszowic. Odprawił on mszę prymicyjną, poprowadził procesję z racji oktawy Bożego Ciała oraz udzielił wszystkim prymicyjnego błogosławieństwa. Ks. Mateusz wygłosił również piękne i wzruszające kazanie o ks. Jerzym Popiełuszce, bo właśnie tej niedzieli odbyła się jego beatyfikacja w Warszawie.
|











Można powiedzieć, że tymi słowami autentycznie, żyją mieszkańcy parafii Krzyżanowice koło Bochni, gdyż ostatnie powodzie mocno ich doświadczyły, a mimo to nie tracą nadziei i pomagają sobie wzajemnie w nieszczęściu, które ich tak niespodziewanie dotknęło. Rzeka Raba, która tak pięknie wije się po tej okolicy pokazała swoje groźne oblicze.









