|
Kultura
|
|
wtorek, 07 września 2010 19:25
| Wpisany przez Grażyna Zamorska
|
|
Corocznie w Jastarni odbywają się „Dni węgorza” . Jest to wesołe święto, w którym udział biorą i miejscowi i liczni turyści. Zawsze głównym wydarzeniem dwudniowej zabawy jest konkurs na złapanie węgorza.
Zasady wydają się niezwykle proste. Jednak tylko pozornie wziąwszy pod uwagę, że węgorz jest niezwykle śliski i zwinny. Uczestnik konkursu musi włożyć jedną rękę do naczynia szklanego, gdzie pływają okazałe węgorze. Ma za zadanie w ciągu 10 sekund złapać rybę, wyciągnąć ją na zewnątrz i donieść do stanowiska sędziowskiego. Upadek ryby na ziemię powoduje utratę szansy. Przed rozpoczęciem konkursu trwają zapisy, bo nagroda jest przednia: złapany -w zgodzie z regulaminem- węgorz przechodzi na własność szczęśliwca, któremu się to udało. Sędziowie wywołują z listy zapisów kolejnych zawodników i tak zabawa trwa… do ostatniego węgorza w naczyniu. Zazwyczaj ilość uczestników kilkakrotnie przewyższa ilość węgorzy do złapania, ale w tym roku przedostatni startujący zakończył konkurs wyciągając ostatnia rybę. Osobiście kibicowałam za startującymi kobietami z których kilka też odniosło „rybacki” sukces. Zdecydowanie lepiej wiodło się facetom, a szczególnie tym z „żelaznym uściskiem” dłoni. Smakoszom węgorza polecam w przyszłym roku wyjazd do Jastarni i udział w konkursie. Węgorz w każdej postaci jest pyszny… 









|