|
Otwarcie podziemi Rynku Głównego było zapowiadane od dawna. W każdym autobusie, na wszystkich billboardach. Darmowe wejściówki na zwiedzanie miały być rozdawane cały tydzień, tymczasem rozeszły się w 2,5 godziny.
Kolejny raz krakowianie pokazali, że doceniają kulturalne atrakcje swojego miasta. Przed godz.20 na płycie Rynku zebrał się już dość pokaźny tłum ludzi. Większość z nich musiała czekać do regulaminowego otwarcia muzeum, bo „bilety dla uprzywilejowanych” rozeszły się błyskawicznie (co to jest niecałe 3 tysiące biletów…). Na pewno główną atrakcją wieczornych uroczystości był koncert „Imiona czasu. Imiona miasta”, dodatkowo wzbogacony przez efekty wizualne. Okazało się, że ściany Sukiennic są doskonałym ekranem do projekcji. Ciekawe, czy architektom jednego z naszych ulubionych zabytków spodobałaby się taka ich rola. Na pewno odbiorcą takiego pokazu multimedialnego nie miały być ani dzieci, ani ludność napływowa, tudzież nie zainteresowana historią. Łacińskie sentencje, wydarzenia historyczne doskonale ilustrowały bogatą przeszłość Krakowa, ale nudziły zjadaczy chleba, którzy na Rynku zatrzymali się przypadkiem. Być może dlatego tłum zdecydowanie się zmniejszył podczas koncertu Capeli Cracoviensis. O godz. 22 pierwsi zwiedzający mieli szanse przekonać się o rozmachu, z jakim zbudowano trasę turystyczną pod Rynkiem. Cztery tysiące metrów kwadratowych, 700 zabytków archeologicznych, 30 stanowisk multimedialnych, 98 głośników. Obiekty pamiętające jeszcze X wiek zostały oprawione w najnowsze zdobycze technologii. Po przejściu przez symboliczną zasłonę, czyli ekran z pary wodnej (co bardziej zachwyceni przechodzili przez tę barierę po kilka razy) zaczyna się prawdziwe zwiedzanie. Opinie na temat sposobu przedstawiania historii były bardzo różne. Niektórzy byli przytłoczeni ilością nowinek, uważali, że nie pozwalają przenieść się myślami do średniowiecza. Inni byli zachwyceni i nie odrywali wzorku od ciekawostek na ekranach dotykowych. Czy wiecie, że już w XIII wieku Kraków miał kanalizację? Czy wiecie, że wśród 170 grobów znaleziono kilkanaście pochówków domniemanych wampirów? Lekcje historii w szkole choć trwają tyle samo ile zwiedzanie z przewodnikiem nie są tak ciekawe i prawdopodobnie nigdy nie będą. Trasa stylem przygotowania przypomina Muzeum Powstania Warszawskiego. Przyciągnie to na pewno wycieczki szkolne, a może i sceptyków muzealnych. Co podobało się najbardziej mnie? Proszę się nie śmiać, ale biały kruk, opowiadający legendy głosem Jerzego Treli. Nie mogli lepiej wybrać aktora. Podziemia naszego Rynku stały się największym podziemnym muzeum Europy. Największe muzeum, pod największym Rynkiem. Kolejny obiekt, który powinien odwiedzić każdy, bez względu na wiek i zainteresowania. Należy docenić wysiłek archeologów, historyków i animatorów. Bez nich tak wspaniały obiekt nie miałby szansy powstać i nie odniósłby natychmiastowego sukcesu.






|