Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Kultura Sukcesy i plany krakowskiego muzyka Tomasza Arnolda
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Sukcesy i plany krakowskiego muzyka Tomasza Arnolda PDF Drukuj Email
Kultura
środa, 29 grudnia 2010 16:03 | Wpisany przez Grażyna Zamorska

Kilkakrotnie pisałam w naszej gazecie o Tomaszu Arnoldzie, młodym krakowskim muzyku - klasycznym perkusiście, który wyjechał w 2009 roku na studia do USA. Dziś chciałabym przedstawić jego niekwestionowane osiagniecia i zamierzenia na przyszłość.

Po wygranym w grudniu ubiegłego roku marimbowym konkursie w Paryżu (o którym szerzej przeczytać można było choćby tutaj: http://krakowska.info/index.php/kultura/258-wiatowy-sukces-krakowskiego-muzyka-tomasza-arnolda) uczelnia Eastman School of Music, na której Tomek studiuje uhonorowała go w marcu 2010 wytypowaniem do udziału w prestiżowym koncercie szczególnie wyróżniających się studentów uczelni; koncert odbył się na renomowanej scenie Millenium w Kennedy Center w Waszyngtonie. Była to wielka nobilitacja dla, bądź co bądź, studenta I roku. Pierwszoroczny student nosi w USA miano "freshman", a więc - jak sama nazwa wskazuje - jest człowiekiem "świeżym", dopiero próbującym się gdzieś pokazać, przebić; tymczasem szkoła uznała sukces paryski za tak znaczny, że wytypowano Tomka wraz z 3 innymi instrumentalistami (studentami ostatnich lat, lub doktorantami) do reprezentowania Eastman na tak nobilitującej imprezie. Kto z Państwa ma ochotę, może obejrzeć nagranie wideo z tego koncertu zarejestrowane w archiwum Kennedy Center. Tomasz występuje jako ostatni.

 

http://www.kennedy-center.org/explorer/artists/?entity_id=10188&source_type=B

Niedługo po wspomnianym marcowym koncercie Tomek postanowił zrealizować swoje następne wielkie marzenie, czyli spróbować swoich sił na wydziale kompozycji Eastman, zamierzając studiować ten kierunek równolegle z perkusją. Zdał szczęśliwie egzamin i choć - jak go poinformowali egzaminatorzy - przypadki łączenia wydziału instrumentalnego z kompozycją zdarzają się w Eastman bardzo rzadko, we wrześniu 2010 rozpoczął drugi kierunek studiów.

Warto także tutaj wspomnieć, że Tomek w maju 2010 roku nagrał w USA materiał na swoją pierwszą płytę „Incoming”. Jeżeli nie znajdzie się mecenas płyta będzie wydana na razie w niewielkim nakładzie, jako wydawnictwo niezależne. CD będzie zawierać nagrania na marimbę solo oraz utwór „Rounders” Michaela Burritta, wykonywany przez Tomka na marimbie z towarzyszeniem zespołu perkusyjnego.

Po nagraniu płyty przyszedł czas na wakacje; na początku czerwca muzyk zjawił się w rodzinnym Krakowie żeby - jak to zwykle bywa w jego przypadku - połączyć wypoczynek z aktywnością muzyczną. Najpierw była audycja w II programie Polskiego Radia, gdzie udzielił dłuższego wywiadu w ramach programu „Drogi kariery”; oprócz wywiadu prezentowane były jego nagrania na marimbę solo oraz z orkiestrą, a także nowa kompozycja Tomka na orkiestrę symfoniczną.

W czerwcu  Tomek zagrał na dziedzińcu wawelskim w ramach projektu „Wawel o zmierzchu – Chopinowi”. Jak ciekawie zabrzmiała marimba na arkadowym dziedzińcu wawelskim mieli się okazję przekonać ci, którzy usiedli lub przystanęli na chwilę, żeby posłuchać niecodziennych dźwięków rozbrzmiewających pierwszy raz w historii dziedzińca.  Kilkakrotnie wystąpił również z zespołem  Cracow Metro Band w Klubie Imbir w Krakowie.

A potem, w lipcu były jeszcze warsztaty marimbowe z profesorem Ludwigiem Albertem we włoskiej Cremonie. Mieście znanym przede wszystkim z tradycji lutniczych; tym razem gościnnym także dla młodych marimbistów (albo, jak ktoś woli, poprawniej – marimbafonistów).

Podczas ubiegłych wakacji przyjemna informacja nadeszła również drogą e-mailową z USA. Okazało się, że Tomek otrzymał stypendium z Międzynarodowego Stowarzyszenia Sztuki Perkusyjnej (PAS), które ufundowała znana firma Zildijan. Wsparcie to wprawdzie jednorazowe, ale, przy nieograniczonych właściwie potrzebach każdego klasycznego perkusisty, to pomoc, jak najbardziej, przydatna. Najważniejsze, że Tomek sam wykonał na prostym sprzęcie nagrania utworów na marimbę oraz werbel i wśród wielu innych studentów właśnie jego wybrano jako stypendystę. To duże wyróżnienie, zwłaszcza w USA, gdzie jest mnóstwo uczelni muzycznych i bardzo duża konkurencja w perkusji, a grę na werblu wysysa się niemal z mlekiem matki… (np. niezwykle popularne są w USA są tzw. zespoły marszowe grające na werblach i innych instrumentach membranowych).

W najbliższym czasie Tomek będzie przygotowywał się do 2 konkursów marimbowych; pierwszy ma odbyć się w maju w Long Beach w Kalifornii, a drugi, w lipcu 2011, w belgijskiej Antwerpii. Wcześniej jednak muzyk ponownie na kilka dni odwiedzi Polskę, gdyż pojawiła się okazja do występu w kraju jeszcze tej zimy. Akademia Muzyczna w Bydgoszczy od wielu lat organizuje Festiwal Laureatów Konkursów Muzycznych; Tomek został zaproszony, aby 27. lutego 2011 wystąpić jako solista w koncercie finałowym, podczas którego wykona „Koncert na perkusję i orkiestrę” Josepha Schwantnera, a towarzyszyć mu będzie orkiestra Filharmonii Pomorskiej.

Sporo planów i tylko zawsze pozostaje sprawa odwołanych, czy opóźnionych przelotów USA-Europa, które, zwłaszcza w zimowym czasie, kosztują i Tomka, i jego rodzinę sporo nerwów i cierpliwości.

Na razie Tomek spokojnie wypoczywa podczas przerwy świątecznej w gronie rodzinnym, czyli rodzicami  i dziadkami, w Krakowie.