piątek, 01 kwietnia 2011 17:41
| Wpisany przez Grażyna Zamorska
Tym razem obrazy znanej krakowskiej artystki zagościły w Pubie Galeria „Wręga” na Krakowskim Kazimierzu. Są to głównie portrety na papierze czerpanym.
Technikę tę opisywałam Państwu przy okazji wystawy Pani Eli z córką w Galerii Państwa Hnatowiczów na ul. św. Tomasza w artykule pt. ”Bielszy odcień bieli w Trzech Króli.” Dlatego też odsyłam Państwa do tego tekstu z 7 stycznia br. Nastrój tamtej wystawy był zimowy tym razem artystka wyszła wiośnie na przeciw pokazując nam materiał przyrodniczy ukryty w jej obrazach ,który w przyrodzie ma zacząć nowy cykl życia wraz z wiosną. Stąd zatopione w papierze liście paproci , trawy , a nawet wodorosty czy ptasie pióra zgubione podczas budowanych obecnie w pośpiechu nowych gniazd. Szczególnie podobał mi się portret dziewczyny ,której piękne długie włosy to zatopione w papierze czerpanym dopiero co rozwijające się liście paproci. Ciekawą nowością był portret dziecka ze skrzypcami, gdzie artystka zaczyna eksperymentować ze sztuką złotniczą czego efektem są złote płatki na wspomnianym portrecie. Aby tradycji stało się zadość ze względu na miejsce obecnego wernisażu na wystawie zagościły również portrety Żydów. A ukłonem w kierunku gospodyni tego miejsca Pani Wandy właścicielki Pubu Galerii „Wręga” były uwidocznione na obrazach owoce morza takie jak kraby, ślimaki czy ryby. Tym razem wernisaż był jeszcze wzbogacony o pokaz biżuterii srebrnej wykonanej przez artystkę. Bardzo zainteresowały mnie przywiezione przez nią fragmenty lawy wulkanicznej z Teneryfy i wplecione w elementy srebrne takie jak np. sztućce ,które w formie naszyjnika prezentowała bohaterka wieczoru czy łączone z kamieniami szlachetnymi takim jak agaty. Za tydzień w tej tajemniczej scenerii p.Elżbieta będzie recytować swoje wiersze.