|
Kultura
|
|
poniedziałek, 13 czerwca 2011 19:14
| Wpisany przez Grażyna Zamorska
|
|
W miniony weekend to najstarsze miasto soli obchodziło swoje święto. Rozpoczęło się ono koncertem inauguracyjnym w Kościele Pawła Apostoła ,który był ukłonem w stronę melomanów, gdyż m.in. można było wysłuchać „Czterech pór roku” Vivaldiego.
Finałem zaś była 2 dniowa Biesiada na Błoniach Smykowskich. A pomiędzy nimi różne imprezy towarzyszące takie jak np. spacer historyczny po Bochni. W tym roku po raz pierwszy zorganizowano finał dni w plenerze , a nie w centrum miasta na Starym Rynku. Zostało to przyjęte z dużym zadowoleniem o czym świadczyła frekwencja. Wbrew tradycji tym razem pogoda dopisała i mieszkańcy całymi rodzinami mogli wybrać się na przysłowiową „zieloną trawkę” gdzie czekały na nich liczne plenerowe atrakcje. Jak zawsze na takich piknikach nie zabrakło wesołego miasteczka, które było nie lada atrakcją nie tylko dla milusińskich ,ale także dla ich rodziców. Były też liczne stoiska oferujące dla każdego coś miłego. Mnie zainteresowało stoisko Warsztatów Terapii Zajęciowej z Proszówek ,gdzie były eksponowane liczne prace artystyczne ich uczestników. Podobały mi się obrazy-gobeliny, a także ciekawe figurki ceramiczne. Jeśli chodzi o stronę muzyczną imprezy to z bocheńskich zespołów moją uwagę zwrócił zespół Natty Dead szczególnie jego sekcja dęta, a więc fantastycznie brzmiący saksofon i trąbka. Nie umknęła też mojej uwadze w natłoku wykonawców Karina Banaś, która zadziwiła mnie skalą głosu. Na pikniku rozegrano też liczne konkurencje sportowe, w których brały udział także całe rodziny. Dużą niespodziankę kulinarną sprawił wszystkim bocheński oddział Ergo Hestii, który zafundował tort ważący 750kg dzielony na ponad 3000 kawałków. Trzeba przyznać ,że był bardzo smaczny. Burmistrzowi Stefanowi Kolawińskiemu osobiście przekazałam wyrazy uznania za rozmach, doskonałą organizację, porządek i zapewnienie mieszkańcom miasta bezpłatnego przejazdu miejskimi autobusami z centrum na peryferie do Smykowa.












|