Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Kultura Wypominki jazzowe u Ojców Dominikanów
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Wypominki jazzowe u Ojców Dominikanów PDF Drukuj Email
Kultura
wtorek, 08 listopada 2011 14:36 | Wpisany przez Grażyna Zamorska

Wczoraj wieczorem  Bazylika oo. Dominikanów w Krakowie wypełniła się po brzegi. Corocznie, już od 25 lat,gromadzą się tu miłośnicy jazzu ,aby wspominać muzyków, którzy już od nas odeszli. Przyszli  powiedzieć ,że pamiętają.

Spotkanie, które poprzedziła msza św. prowadził znany krakowski perkusista Skaldów Jan Budziaszek. W trakcie mszy bardzo wzruszający, był moment wypominania nieżyjących już artystów, począwszy od Louisa  Armstronga poprzez muzyków lat 60, 70- zarówno polskich jak i zagranicznych- a kończąc  na tych, którzy grali na tych mszach, a odeszli od nas niedawno, jak  Andrzej Jakubiec. Tłem do wymienianych nazwisk był śpiew  chóru Voce Angeli  -„wieczny odpoczynek racz im dać Panie…”  a z tłumu podchodziły osoby do mikrofonu przy ołtarzu, wymieniając tych, którzy byli dla nich szczególnie ważni. Bo muzyk i jego muzyka na koncercie to jak zapalona świeca, od której płomieni wszyscy słuchacze koncertu rozgrzewają swoje wnętrze. Pobudza emocje i najgłębsze uczucia. To jest zadanie muzyka, który otrzymał  talent od Boga, a jego talent w ten sposób ma służyć ludziom. Po mszy wystąpili krakowscy weterani jazzu jak również młodzi muzycy, co daje nadzieję ,że ta tradycja będzie dalej kontynuowana przez następnych 25 lat. Młode pokolenie jazzmanów reprezentowali studenci z Akademii Jazzu w Katowicach oraz  zespół  z  Nowego Sącza. Słuchając ich można rzec iż rośnie  nowe pokolenie muzyków, którzy w sposób godny będą reprezentować polski jazz. A  wracając do tych ,którzy są jeszcze z nami to oczywiście nie mogło zabraknąć niezłomnego Jerzego Bożyka, Marka Stryszowskiego Prezesa Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego , Kazimierza Lacha z Zespołem Cracow  Metro Band oraz Boba Jazz Band.
Występ Jerzego to oczywiście piosenka Elvisa Presleya odnosząca się do jesieni, a drugi utwór poświęcony był apostołom  Słowian: św.Cyrylowi  i św. Metodemu. Dedykował go nieżyjącemu już Dominikanowi, Ojcu Generałowi Adamowi Studzińskiemu  bohaterowi spod Monte Cassino. Natomiast  Marek Stryszowski zaśpiewał bardzo przejmująco, refleksyjny wiersz Leśmiana „Ludzie”. Niesamowicie zabrzmiały uderzające o sklepienie Bazyliki wyśpiewane  przez niego słowa „Już ich nie widzę i nie słyszę-lubię trwającą po nich ciszę” - bo czyż cisza nie jest muzyką.
Z tej melancholii w atmosferę jazzu tradycyjnego przeniósł nas Cracow  Metro Band z niezawodnym  wokalistą i liderem grupy Kazimierzem Lachem. Bazylikę wypełniła radość muzykowania, która udzieliła się wszystkim zebranym. A jak przystało na wielki finał,Boba Jazz Band brawurowym wykonaniem New Orlean’s rozgrzał atmosferę do czerwoności. I tak w atmosferze wielkiej radości, z życzeniami i Błogosławieństwem Bożym , abyśmy w niezmienionym składzie spotkali się znów za rok, opuszczaliśmy Bazylikę Ojców Dominikanów.