wtorek, 06 grudnia 2011 02:16
| Wpisany przez Grażyna Zamorska
Tym razem … „Anieli się zlecieli” w Galerii Audialnia w Krakowie za sprawą artystów niepełnosprawnych, uczestników warsztatów terapii zajęciowej ze Stalowej Woli oraz dwóch ośrodków krakowskich : „Emaus” i Nowej Huty-Osiedle Stalowe. Pomysłodawczynią projektu jest Pani Stanisława Hnatowicz właścicielka Galerii.
Wczorajszy wernisaż obejmował 27 prac przedstawiających aniołów reprezentujących kraje członkowskie oraz 28 anioł całej Unii Europejskiej. Wystawa ta wpisuje się w polską prezydencję. „Anioły Europy” odwołują się do tradycji, krajobrazu i kultury poszczególnych krajów. Zaskakujące jest dwojakie podejście artystów do tego tematu. Jedni Anioła wpisali w element architektury, krajobrazu czy symbolu charakterystycznego dla danego kraju , natomiast drudzy w postać Anioła i jego charakter wpisali elementy charakteryzujące dane państwo. Naprawdę osiągnięty przez nich rezultat jest fascynujący, nierzadko zaskakujący skojarzeniami i głębią przemyśleń tym bardziej jeśli zważymy na to kim są twórcy tych dzieł. Oczywiście sam warsztat malarski też jest wysoce profesjonalny albowiem są to batiki wymagające dużego kunsztu i mozolnej pracy. A efekty wizualne są fantastyczne. Zresztą sami mogą się Państwo przekonać odwiedzając Galerię Audialnię na ul. św. Tomasza 32 w Krakowie. A wracając do prac to swoim urokiem urzekł mnie Anioł z Polski malowany na jedwabiu. Wzorem tej postaci stała się Zosia z „Pana Tadeusza” przywołująca tradycje szlacheckie i romantyczne, a także takie symbole jak orzeł w koronie czy fortepian przywołujący skojarzenie z Chopinem ,najbardziej znanym polskim artystą na świecie. W podobnym charakterze był Anioł ze Słowacji –góral doglądający swoich owiec z Tatrami w tle i kolejką liniową. Z kolei „burza kolorów” to Anioł z Wenecji mówiący o słynnym weneckim karnawale czy Anioł z Rumunii rustykalna postać z prawosławną cerkwią w tle i ludowymi wzorami rumuńskimi. Patrząc na te dwie prace można rzec iż malowali to malarze koloryści. Stonowane w swoich barwach to Anioł z Wiednia z Kościołem Karola Boromeusza czy Anioł z Pragi na Moście Karola. Te prace z kolei podkreślają nieprzemijające piękno zabytkowej architektury tak charakterystycznej dla wielu stolic państw europejskich. Natomiast Anioł z Francji ulokowany został na Wieży Eiffla, nieśmiertelnym symbolu Paryża. Ekologicznym Aniołem nazwałabym Anioła z Finlandii ,który ukazuje nam nieskazitelne piękno przyrody tego skandynawskiego kraju. Jakby przeciwstawną grupę stanowią postacie Aniołów ,w które zostały wpisane elementy charakterystyczne dla danego Państwa. I tak Anioł z Holandii z naręczem tulipanów , Anioł z Litwy z pięknym rozwianym włosem a la Świtezianka, Anioł z Grecji bardzo bizantyjski w swym charakterze, czy Anioł z Irlandii z ręcznie pisaną księgą i rękoma złożonymi w geście modlitewnym symbolizującym religijność tego kraju.
Wystawa ta imponuje zamysłem prac na niej wystawionych. Urzeka swoim klimatem i pięknem, a wszystko to jest dziełem ludzi ,którzy swoją innością dotknęli innego świata i swoimi pracami o nim nam mówią. Z rozmów z niecodziennymi artystami i ich opiekunami dowiedziałam się ,że prace nad tym cyklem trwały parę miesięcy, Najpierw były to wykłady i dyskusje o tych krajach, oglądane albumy ,a później powstałe w wyniku tego wyobrażenia i zainicjowane inspiracje przekładane na warsztat malarski. I w ten oto niecodzienny sposób artyści niepełnosprawni wpisali się w czas polskiej prezydencji. A prace te polecam naszym europarlamentarzystom , aby zechcieli się nimi zainteresować .Naprawdę warto !