|
Można by rzec iż miniony weekend był swoistym maratonem artystycznym w pubie-galarii Wręga w Krakowie. Jak Państwo zdążyli zauważyć jest to miejsce szczególnie przyjazne artystom.
Wielka w tym zasługa p.Wandy Kalbarczyk właścicielki lokalu, która nie szczędzi sił ,aby zapraszać do siebie ciekawych , znanych artystów , czy to malarzy czy muzyków. A wszystko to w trosce o miłośników tego miejsca, którzy tu chętnie przychodzą ,aby się zrelaksować i miło spędzić czas. Nie umilkły jeszcze echa wernisażu „Manifest tańca” ,a już następnego wieczoru mogliśmy się rozkoszować pięknem nastrojowych ballad Bułata Okudżawy,Włodzimierza Wysokiego, czy Leonarda Cohena w znakomitym wykonaniu znanego krakowskiego barda Pawła Orkisza. Ballady te to muzyczne opowieści o życiu, a więc miłości , nadziei, niosące zadumę, a czasem bunt. Jest to wspaniała poezja pełna najgłębszych i najprostszych prawd o życiu, które artysta odkrywa nam na nowo swoim śpiewem. Tym samym nie tylko intryguje i zaciekawia nas, ale swoim pięknym ,ciepłym głosem przynosi ukojenie i spokój. Są to niezapomniane chwile refleksji , w rozedrganym emocjami, zagonionym i zakrzyczanym dzisiejszym świecie. Jak sam mówi ukazuje głębie swojej duszy w tym co śpiewa, przekazując dobrą energię słuchaczowi, aby się lepiej czuł, a tym samym mógł się na chwilę zatrzymać w miłym nastroju .Paweł Orkisz czuje się wolny, a zarazem potrzebny bo wie, że ma coś ważnego do powiedzenia. Jest artystą spełnionym, gdyż śpiewa o tym co mu najbliższe, o człowieku, jego problemach i akceptacji świata. Do dziś jestem pod wrażeniem brawurowo zaśpiewanej „Alpinistki” Wysockiego. To naprawdę było fantastyczne.






|