Z końcem listopada w galerii AUDIALNIA odbył się wieczór poświęcony pamięci prof. Julianowi Aleksandrowiczowi z okazji podwójnych rocznic: 100-lecia urodzin i 20 rocznicy śmierci. Zebrane grono bliskich osób wspominało Profesora jako wybitnego uczonego, serdecznego człowieka, lekarza, humanistę. Jego przykład jasnym blaskiem promieniuje w polskiej medycynie.
Oprócz często nowatorskich metod leczenia, w każdym chorym widział pacjenta, który oprócz konieczności wyleczenia ma swój wewnętrzny świat, swoje duchowe potrzeby. Syn profesora, Jerzy wspominal iz ojciec chcial zostac muzykiem, ale zycie sie tak potoczylo, ze zawladnela nim medycyna. Mimo to nie porzucil swojej ukochanej muzyki i godzinami gral na skrzypcach z wlasciwa sobie wirtuozeria. Byl milosnikiem sztuki, chodzil na wszystkie premiery teatralne, na wszystkie wernisaże. Przyjaznil sie ze wszystkimi wybitnymi krakowskimi malarzami, aktorami, m. innymi Nowosielskim, Kotlarczykiem
Jego uczen i nastepca prof. Aleksander Skotnicki mowil o tym ,ze Aleksandrowicz byl prekursorem wielu idei, mimo iz przypadlo mu je realizowac w trudnych czasach PRL-u. Podkreslal zwlaszcza jego niebywala skutecznosc. Zawsze dbal o to, aby choroba nie degradowala czlowieka , aby w szpitalu czul sie tak samo jak w normalnym zyciu. Dlatego tez do swojej kliniki zapraszal aktorow, ktorzy recytowali pacjentom Mickiewicza, Norwida czy innych klasykow, a malarze wystawiali swoje obrazy. A wszystko po to jak mawial aby: "nie odbierac nadziei blizniemu swemu". Prof. Zygulska-Mach podkreslala, ze prof. Aleksandrowicz uczyl swoich wspolpracownikow zyczliwosci w podejsciu do pacjenta. Uwazal, ze zyczliwoscia mozna wiele zdzialac, mimo iz pacjenci byli rozni. Uwazal, ze leczac farmakologicznie trzeba zawsze podtrzymywac ducha pacjenta. Oprawa artystyczna tego wieczoru wspomnien byla tak roznorodna jak zainteresowania prof. Aleksandrowicza. Piekne obrazy wystawiala znana krakowska malarka Joanna Chrobak, koncertem piesni Chopina, Moniuszki, Niewiadomskiego zachwycila Barbara Ostafin- sopran, pieknie na flecie grala Anna Kozlowska, a tancem urzek3a Katarzyna Stolarczyk. Nie zabraklo tez pieknych recytacji w wykonaniu Haliny Kwiatkowskiej aktorki Teatru Rapsodycznego Kotlarczyka, a takze Romana Hnatowicza, wspolgospodarza "Audialni". Zebrami mogli rowniez podziwiac piekne ikebany, ktore przygotowala Urszula Immmura, pomyslodawczyni tego niezapomnianego wieczoru.  



|