| Moje 45-lecie z Papieżem |
|
|
|
| Ludzkie losy |
| czwartek, 28 kwietnia 2011 21:34 | Wpisany przez Grażyna Zamorska |
|
I pomyśleć, że to w tym kościele, w którym duszpasterzem był ks. Karol Wojtyła przystępowałam do I komunii świętej, a był to Kościół św. Floriana. Później w 1966r. na Tysiąclecie Chrztu Polski byłam bierzmowana w Katedrze Wawelskiej przez biskupa Karola Wojtyłę. A 25 lat temu znowu spotkanie z tym świętym człowiekiem w Watykanie, tym razem Papieżem Janem Pawłem II na osobistej audiencji w Sali Klementyńskiej, podczas Pielgrzymki do Rzymu, tym razem z parafii Królowej Jadwigi na Krowodrzy. Pielgrzymka ta trwała 10 dni a było to w drugiej połowie czerwca. Całe 10 dni spędziliśmy we Włoszech, ponieważ polecieliśmy tam samolotem nie tracąc czasu na dojazd. Pamiętam jak dziś w drodze powrotnej na lotnisku w Balicach celnicy szukali tylko książek, szczególnie tych niedozwolonych, głównie chodziło im o historię Polski przemycaną z Paryża, która dzięki pielgrzymom z Rzymu trafiała do Polski i krążyła w tzw. trzecim obiegu. A wracając do spotkania z Ojcem Świętym było to niezapomniane wrażenie do dziś. Nasza grupa została zaproszona przez Ojca Świętego późnym popołudniem. Przeszliśmy prowadzeni przez halabardników oba dziedzińce górny i dolny. Gdy już znaleźliśmy się w sali audiencji nagle otworzyły się drzwi, a w nich stanął Papież, spojrzał na nas i w tym momencie jego twarz uległa przemianie jakby przebóstwieniu i z wielką radością i miłością oraz dobrocią podchodził do każdego z nas i z nami rozmawiał. Ja oczywiście wspomniałam mu o mojej I komunii i o tym, że mnie bierzmował. Bardzo go to ucieszyło, a dając mi różaniec błogosławił na dalsze moje życie. To zdarzenie uświadomiło mi ,jak bardzo Ojciec Święty potrzebował kontaktu z drugim człowiekiem. Dlaczego jeździł po całym świeci i szukał ludzi jak w tej jego słynnej ulubionej ”Barce” Szukał serc gotowych dla Pana. Był nieszczęśliwy kiedy ochrona starała się w celu zapewnienia mu bezpieczeństwa izolować go od tłumów. On czuł, że jest z nim Pan i, że ma misję do spełnienia - „Ty Panie na mnie spojrzałeś ,Twoje usta znów wyrzekły me imię”
|









W obliczu nadchodzącego dnia beatyfikacji Jana Pawła II moje myśli biegną wstecz. Jak na taśmie filmowej przesuwają się zdarzenia z mojego życia nierozerwalnie związane z osoba Ojca Świętego.
