|
Ludzkie losy
|
|
czwartek, 01 września 2011 19:30
| Wpisany przez Edward Brożek
|
|
Uroczystości związane z rocznicą wybuchu II wojnyświatowej w Krakowie zawsze mają godną oprawę. Apel poległych, honorowy salut wojskowy, uroczysty przemarsz przez miasto. Tylko gdzie w tym czasie byli włodarze miasta i województwa: prezydent Majchrowski, wojewoda Kracik, czy marszałek Sowa?
Jeden z mówców przy Grobie Nieznanego Żołnierza na Placu Matejki porównał dzisiejszą piękną pogodę z taką samą jaka była 1 września 1939r. Ciepło i słońce. Wówczas niemiecka armia umiała wykorzystać atut takiej pogody, szczególnie gdy niemieccy piloci z taką samą zaciekłością atakowali polskie cele wojskowe i polską bezbronną ludność. Wrzesień przed 72 laty pokazał, że mieliśmy wspaniałych patriotycznych żołnierzy i fatalnie zorganizowaną i dowodzoną armię. W przeczytanych przeze mnie dużej ilości wojennych pamiętnikach często napotykałem się na relacje, że osaczony i tracący wiarę w sens dalszej walki dowódca plutonu czy kompanii w stopniu porucznika czy kapitana strzelał sobie w głowę, chcąc uniknąć niewoli, gdy tymczasem Naczelny Wódz uciekał poprzez Zaleszczyki do Rumunii. Dzisiejsze obchody Września odbywały się w trzech etapach. Rano było składanie wieńców pod Pomnikiem Armii Kraków na Cmentarzu Rakowickim, później uroczysta Msza Święta w Bazylice NMPw Rynku Głównym z piękną homilią ks. Pająka, a następnie wspomniane już uroczystości na Placu Matejki. I dzisiaj też wspomniano, że osamotniona Polska w1939r miała przeciwko sobie trzech najeźdźców: Niemcy, Rosję i… Słowację. Jestem pełen uznania dla krakowskiego artysty Jerzego Bożyka. Mimo ciężkiego kalectwa, na wózku inwalidzkim zawsze zjawia się na każdych patriotyczno – rocznicowych uroczystościach. Podobnie było i dzisiaj gdy Jerzy wraz z delegacją Zarządu Głównego Towarzystwa Obrony Zachodnich Kresów Polski w towarzystwie m.innymi Teresy Stanek (córki dowódcy II Powstania Śląskiego płk Jana Stanka) złożył swoją osobistą wiązankę kwiatów.







|