|
Ludzkie losy
|
|
piątek, 09 września 2011 17:32
| Wpisany przez Edward Brożek
|
|
Wbrew niezwykłej ilości gestów świadczących o doskonałych stosunkach polsko – niemieckich nie wolno nam zapominać o niedawnej tragicznej lekcji historii. Szczególnie dziś, gdy w niezrozumiały dla mnie sposób rugowana jest nauka historii ze szkół.
Widzimy przecież jak konsekwentnie od lat polityka niemiecka nakierowana jest na rozmywanie odpowiedzialności hitlerowskich Niemiec za wybuch II wojny światowej, ludobójstwo i masowe mordy prawie w całej Europie. Szczególnie prześladowani i masowo mordowani byli obywatele polscy narodowości żydowskiej, i romskiej. Budzącym grozę wśród krakowian był przedwojenny Dom Śląski zamieniony przez niemieckich okupantów na siedzibę tajnej policji Gestapo. Przez całą okupację w nim były prowadzone bestialskie śledztwa na mieszkańcach Generalnej Guberni. I stąd już nie było szans wyjścia na wolność. Kończyło się to rozstrzelaniem w licznych miejscach kaźni na terenie Krakowa albo wywózką do obozu. O takiej drodze swojego życia opowiadał dziś ostatni żyjący więzień, który poprzez kazamaty Gestapo na Pomorskiej i kilka obozów koncentracyjnych szczęśliwie wrócił do domu. Obchodom towarzyszy wystawa „Krakowianie wobec terroru 1939-1945-1956” zorganizowana przez oddział Muzeum Historycznego Miasta Krakowa Pomorska 2. Scenografia ekspozycji jest bardzo ciekawa i uważam, że ze wszech miar bardzo trafna ,ponieważ obrazowo i czytelnie przybliża atmosferę tamtych tragicznych chwil. Wystawa warta jest polecenia szczególnie młodzieży szkolnej jako uzupełnienie lekcji historii, gdyż bardziej przemawia do odbiorcy niż suche wiadomości z podręcznika o tamtych wydarzeniach.







|