Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Ludzkie losy Dzień Wszystkich Świętych
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Dzień Wszystkich Świętych PDF Drukuj Email
Ludzkie losy
piątek, 28 października 2011 17:41 | Wpisany przez fsd

Oto mamy Zaduszki, Dzień Zmarłych czyli Wszystkich Świętych Dziwi już kogoś znak równości pomiędzy tymi nazwami? Warto więc po raz n-ty podkreślić, że 1-go listopada mamy Dzień Wszystkich Świętych święto jak sama nazwa wskazuje Świętych, dusz – wedle naszej wiary i wiedzy już zbawionych. Obchodzone 1 listopada.

Papież Grzegorz III, w 731 roku, przeniósł to święto na 1 listopada z wcześniej praktykowanej daty 1-maja.
Dzień Zaduszny – to modlitewne wspomnienie zmarłych bliskich pamiętanych i tych zapomnianych – wszystkich.
Zapoczątkował to święto w chrześcijaństwie w roku 998 św. Odilon, opat z Cluny Na dzień modłów za dusze zmarłych — stąd nazwa „Zaduszki” — wyznaczył pierwszy dzień po Wszystkich Świętych. W Polsce tradycja Dnia Zadusznego sięga XII wieku, z końcem XV wieku była znana w całym kraju. W 1915 roku, papież Benedykt XV, na prośbę opata benedyktynów zezwolił, aby tego dnia każdy kapłan mógł odprawić trzy msze: w intencji poleconej przez wiernych, za wszystkich wiernych zmarłych i w intencji papieskich. W Kościele katolickim w Polsce Dzień Zaduszny ma rangę wspomnienia obowiązkowego, jako wspomnienia wszystkich wiernych zmarłych.
Jest różnica? Jest – choć złożenie tych świąt częściowo w jedno ma też swój głębszy sens. Wierzymy mianowicie w to, że mamy Świętych nazwijmy to „udokumentowanych” – o których już dziś wiemy, że są święci. Lecz ile jest takich dusz, które żyły i umarły w cichości, nie znane, dziś nawet zapomniane, które dostąpiły zbawienia? Nie jest nam to dostępna wiedza. To i moja nadzieja, iż te Osoby, które zmarły a które pamiętam jako nieskazitelne – już są w gronie Wszystkich Świętych – może i nie jest bezpodstawna.
To i się czepiam – walcząc o Zaduszki i Dzień Wszystkich Świętych w ich głębokim znaczeniu. Nie tyle by je nie mylić, nie zestawiać w jedno,ale by nie zmieniać ich najgłębszego sensu. 
I  proszę ocenić – czy się czepiam gdy protestuję słysząc o Nocy Wysprzedaży czy o Dniu Pamięci.
Dzień Pamiętania – o czym? – o tym co miałem zapisane na karteczce?

Weź Narodowi Pamięć – i jest on twój.
Nie ja to wymyśliłem – by było jasne.