Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Ludzkie losy Dziewięćdziesiąta trzecia rocznica założenia TOZKP
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Dziewięćdziesiąta trzecia rocznica założenia TOZKP PDF Drukuj Email
Ludzkie losy
czwartek, 29 grudnia 2011 16:20 | Wpisany przez Teresa Stanek

Obchodzimy 93  rocznicę  założenia Towarzystwa Obrony Zachodnich Kresów Polski. Powołało go "walne zebranie Polaków b. zaboru pruskiego"  w Krakowie, które odbyło się 21 grudnia 1918 w sali konferencyjnej Hotelu Krakowskiego. Był to- nieistniejący już dziś - gmach na Plantach krakowskich u wylotu dzisiejszej ulicy Łobzowskiej. Na tymże zebraniu uchwalono Statut Towarzystwa, opublikowany pod nazwą "Ustawy Towarzystwa Obrony Zachodnich Kresów Polski" przez -  mieszcząca się w Krakowie przy ulicy Batorego 6  -  Drukarnię Mieszczańską   St. Tomaszewskiego, Egzemplarz tej publikacji znajduje się w bibliotece Muzeum Historycznego Miasta Krakowa  pod sygnaturą R.688/71 (1986- K/8).
Na podstawie tegoż Statutu w kwietniu 2000 r - po 82 latach - reaktywowaliśmy Towarzystwo. Proszę Państwa - przedstawiam często zadawane pytania : Dlaczego       w okresie od przed ponad dziewięćdziesięciu laty miało to Towarzystwo siedzibę naczelnych władz w Krakowie - i dlaczego w roku 2000 u progu trzeciego tysiąclecia – w innej niż wtedy sytuacji geopolitycznej - reaktywowaliśmy je w Krakowie?

Kraków - dawna stolica Polski - kolebka nauki i kultury - w czasie zaborów znalazł się w specjalnej sytuacji politycznej - był nawet okres w którym miał on status wolnego miasta. Dlatego też w Krakowie ogniskowała się praca nad utrzymaniem polskości ziem zagrożonych wynarodowieniem - nad ich skupieniem ponownie w ramach odradzającego się państwa. Taką właśnie rolę odegrał Kraków wobec ziem zaboru pruskiego. Od roku 1908 działał w Krakowie Związek Poznaniaków,
a po zwycięskim powstaniu wielkopolskim cała energia sił patriotycznych Krakowa skierowana została na pomoc Śląskowi.

Działalność na rzecz polskości Śląska trwała już od dziesiątek lat wcześniej. Do Krakowa od roku 1840 przyjeżdżało - jak na Jasną Górą do Częstochowy - po kilka tysięcy Ślązaków rocznie. Od roku 1870 działał w Krakowie na rzecz Śląska Mieczysław Dzieduszycki, a w latach 1903-1914 polski filozof doc. dr Wincenty Lutosławski – twórca Eleusis, który w specjalnie zorganizowanym Ośrodku dla Ślązaków (przy ulicy Batorego) organizował kursy i seminaria z zakresu historii i literatury    polskiej oraz znajomości polskiego języka literackiego.

Towarzystwo powstało w bardzo ważnym dla przyszłości Polski i jej granic momencie dziejowym. Dzięki swojemu usytuowaniu odegrać mogło i istotnie odegrało ogromną rolę - już nie jako budziciela patriotycznych uczuć Ślązaków - ale jako przekaźnika całokształtu pomocy ze strony władz Państwa Polskiego dla ruchu niepodległościowego Ślązaków – pomocy w ich walce o powrót do Macierzy.
Państwo polskie ze względów dyplomatycznych nie ujawniało swego poparcia dla walczącego Śląska i cała pomoc ze strony władz polskich szła za pośrednictwem Towarzystwa - zakup broni, nabór ochotników, szkolenie kadry prelegentów dla akcji plebiscytowej, szkolenie pielęgniarek, kadry nauczycielskiej, druk wydawnictw itp.

W Krakowie stacjonował gen. Stanisław Szeptycki - urzędujący jako tzw. inspektor kierunkowy - przewidziany na dowódcę jednostek polskich w wypadku wkroczenia wojsk polskich na Śląsk. O poważnym traktowaniu Towarzystwa i dużej roli jaką spełniało ono w okresie dwudziestolecia międzywojennego świadczy fakt, że funkcje
jego wiceprezesów w latach 1922-1939 pełnili - z jednej strony prezydent miasta Krakowa inż. Karol Rolle, z drugiej wojewoda śląski Michał Grażyński.

Silne były jednocześnie powiązania ze środowiskiem naukowymi kulturalnym Krakowa. W skład Zarządu Głównego Towarzystwa wchodziło wielu wybitnych przedstawicieli nauki , m.in. wiceprezesem był wybitny historyk Władysław Semkowicz, ostatnim prezesem w r.1939 był slawista prof. Tadeusz Lehr-Spławiński - rektor UJ. Wymienić tu należy także polonistów profesorów Stanisława Pigonia i Ignacego Chrzanowskiego. Wszyscy oni za tę działalność zapłacili, stając się pierwszymi ofiarami Gestapo Krakowskiego. Już przed laty historycy doszli do wniosku, że właśnie działalność na rzecz Śląska była głównym powodem ataku na  naukę polską w "Sonderaction Krakau".

W okresie II Rzeczypospolitej więzi miedzy Towarzystwem Obrony Zachodnich Kresów Polski a Uniwersytetem Jagiellońskim miały charakter nie tylko personalny. Ważną rolą odegrała tu przede wszystkim Polska Akademia Umiejętności. Duża część działalności Akademii poświęcona była sprawom historii, zagadnień ekonomicznych i narodowościowych Śląska - zgodnie z koniecznością dziejową tego okresu i polską racją stanu.

Polska Akademia Umiejętności jako instytucja reprezentująca interesy Polski na forum naukowych (opiniotwórczych) organizacji międzynarodowych zgodnie z polityką Rządu Polskiego i szczegółowymi uzgodnieniami z Ministerstwem Spraw Zagranicznych RP - prezentowała sprawy Śląska i zachodnich ziem Polski na forum międzynarodowym. Znalazło to wyraz w słowach Józefa Piłsudskiego umieszczonych na Jego pomniku ufundowanym przez władze PAU w dniu 10 listopada 2007 r. Pomniczek ten ustawiony jest w hallu na parterze gmachu PAU w Krakowie ul. Sławkowska 17. Właśnie ów fakt obecności we władzach Towarzystwa reprezentantów polskiej nauki obok przedstawicieli władz państwowych - mam na myśli przede wszystkim wojewodę Grażyńskiego i prezydenta m. Krakowa - powodował w okresie międzywojennego dwudziestolecia wielką rangę polityczną Towarzystwa. Nie bez wpływu był fakt, że ówczesny wojewoda śląski Michał Grażyński - rodem spod Krakowa, absolwent UJ - miał szerokie bezpośrednie kontakty z kadrą naukową Krakowa i jako docent wchodził w skład szeregu komisji PAU zajmujących się sprawami Śląska. Jako wojewoda śląski subsydiował cały szereg tematów badawczych i wydawniczych, m.in. np. w 1936 roku dla referentów spraw śląskich na konferencji międzynarodowej w Zurychu Urząd Wojewódzki w Katowicach przeznaczył odpowiednie subwencje.
W jednym tylko roku wojewoda śląski przekazał na rzecz wydawnictw dotyczących Śląska kwotę 4oo tys. zł.

W stacji naukowej w Paryżu - zagranicznym ośrodku naukowym PAU - odbywały się całe cykle wykładów poświęconych tematyce Śląska i innych ziem zachodnich i północnych Polski, w których m.in. jako referent brał udział osobiście Michał Grażyński. Spotkania takie miały duży wpływ na kształtowanie opinii francuskiej ...i światowej. Wielu przedstawicieli  środowiska naukowego Krakowa wyjeżdżało z wykładami na Śląsk,  m.in. profesorowie:   Kazimierz  Nitsch, Władysław Semkowicz, Stanisław Pigoń,  Ignacy Chrzanowski, Wincenty Lutosławski.
Obecnie podobną rolę spełnia funkcjonująca od kilku miesięcy Wszechnica Polskiej Akademii Umiejętności w Gliwicach.

Zagadnienia te doczekały się całego szeregu publikacji naukowych. Myślę tu o takich pracach - pokazujących historię Towarzystwa Obrony Kresów Zachodnich Polski i jego rolę dla państwowości Polski, jaką ono w okresie II Rzeczypospolitej odegrało - jak prace: Jana Pachońskiego – prof. UJ i UŚl., Kraków wobec powstań, śląskich i plebiscytu,  PWN 1981 i o tymże tytule broszura opublikowana w tym samym roku w wydawnictwie Oddziału PAN w Krakowie Nauka dla wszystkich, Ossolineum 1981 r.; praca doktorska Mariana Mroczki  Związek Obrony Zachodnich Kresów Polski, Gdańsk 1974; książka Jana Piskurewicza - doc. UW i Instytutu Historii Nauki PAN  Prima inter pares  - o dziejach Polskiej Akademii Umiejętności w dwudziestoleciu międzywojennym.   Myślę także o  stosunkowo obszernych opracowaniach ostatnich lat poświęconych tej tematyce dr Wacława Passowicza - wicedyrektora Muzeum Miasta Krakowa i wicedyrektora tego Muzeum dr Jacka Salwińskiego - mającego w swojej gestii przede wszystkim Oddział Muzeum umieszczony w Domu Śląskim.

Reaktywując Towarzystwo w osiemdziesiątą drugą rocznicą jego powstania po sześćdziesięcioletniej przerwie jego działalności nawiązaliśmy do jego tradycji. Dlatego reaktywowaliśmy je w murach Polskiej Akademii Umiejętności w oparciu o środowisko naukowe Krakowa.

Inicjatorem reaktywowania Towarzystwa było Koło Związku Kombatantów Polskiej RP i b. Więźniów Politycznych - działające w strukturach Polskiej Akademii Nauk. Zebranie reaktywacyjne Towarzystwa odbyło się 5 kwietnia 2000 r. w sali konferencyjnej nr 26 gmachu PAU. Po przejściu przewidzianych prawem procedur rejestracji sądowej w dniu 8 listopada tegoż roku odbyło się w małej auli gmachu PAU zebranie inaugurujące działalność Towarzystwa po 60-letniej przerwie, w którym obok władz PAU i PAN wzięło udział wielu przedstawicieli środowisk naukowych Krakowa i Śląska i przedstawicieli władz z tych regionów. Wielu z państwa obecnych dziś na zebraniu pamięta przebieg ciekawej dyskusji na tym spotkaniu.

Przyszło nam działać w innej niż w początkach XX wieku- w jego dwudziestych i trzydziestych latach- sytuacji geopolitycznej. Inne dziś są granice Rzeczypospolitej. Nie o przyłączenie ziem zachodnich do Rzeczypospolitej trzeba dziś walczyć, ale o utrzymanie narodowej tożsamości na ziemiach znajdujących się dziś w granicach Polski.
Inna też dziś sytuacja narodowościowa i socjologiczna tych ziem.
Skomplikowało się pojęcie kresów. Dziś na kresach zachodnich od ponad sześćdziesięciu lat mieszka - obok autochtonów - ludność z naszych byłych kresów wschodnich , co zmieniło strukturę etniczną naszych kresów zachodnich i północnych. Skomplikowała się sprawa mniejszości narodowych.
Sytuacja komplikować się może w nader drastycznym stopniu w związku z nasilającym się - wymykającym się spod kontroli - wykupem ziemi przez "cudzoziemców"- Ostatnio nasiliło się ponadto wielce niepokojące zjawisko roszczeń obywateli niemieckich w stosunku do ziem na których osiedleni zostali Polacy usunięci z Kresów Wschodnich II RP.
Wszystko to wymaga  badań: socjologicznych, ekonomicznych, narodowościowych. Postuluje zastosowania środków zaradczych - zapewniające utrzymanie polskości tych ziem.

Przed sześćdziesięciu laty chrzciliśmy miejscowości na terenach ziem zachodnich, wprowadzając stare nazwy słowiańskie. Nie tak dawno żył jeszcze ostatni członek Komisji Nazw Miejscowych na Ziemiach Zachodnich i Północnych przy Urzędzie Rady Ministrów –   prof. Stanisław Urbańczyk. Przewodniczącym Komisji był prof. Witold Taszycki. Dobrze pamiętam tę sytuację, gdyż w tych właśnie latach  jako asystent prof. Taszyckiego w Zakładzie Filologii Staropolskiej UJ szereg prac wykonywałam dla tej Komisji. Pracowała dla tej Komisji również - oddelegowana przez Instytut Geografii UJ - dr Janina Szewczykówna.
Dziś słyszymy domaganie się używania na tych terenach nazw podwójnych - przywrócenia obok dzisiejszych nazw polskich - nazw niemieckich. Grozi nam, że w niektórych mniejszych miejscowościach, dzieci polskie staną przed koniecznością pójścia do szkoły niemieckiej! (U nas - w naszym Polskim Państwie!).
Na szeroką skalę stoi przed nami sprawa dbałości o prawdę historyczną publikacji i podręczników szkolnych. O prawdę obrazu Polski i Polaków na świecie, o wpływ na to co się pisze i mówi o nas Polakach na świecie - a także tu u nas w Polsce - co sami o sobie piszemy i mówimy; o prawdę historyczną o narodzie polskim dla przyszłych pokoleń. O prawidłowe wykształcenie kadry nauczycielskiej.
To garść problemów. Przy Zarządzie Głównym Towarzystwa działa Rada Programowa, która wypracowuje program działalności.
W składzie Zarządu Głównego znaleźli się prezesi współdziałających z nami stowarzyszeń: prezes Ruchu Obywatelskiego Polski Śląsk Piotr Spyra – obecny Wicewojewoda Śląski; prezes  Towarzystwa Przyjaciół Śląska dr Józef Musioł – sędzia Sądu Najwyższego b. wiceminister Sprawiedliwości RP  i przewodniczący Rady Programowej Zespołu Pieśni i Tańca „ŚLĄSK”;  oraz prezes krakowskiej Ekspozytury Instytutu Romana Dmowskiego  w Chicago mgr inż. Władysław Gędłek – b. żołnierz Armii Krajowej i więzień okresu stalinowskiego. Członkami Zarządu Głównego są także:  mecenas Czesław Korfanty – wnuk stryjeczny Wojciecha Korfantego (w latach 2000 – 2005), a od  walnego zebrania w  2005 r. Bronisław Korfanty -  jego młodszy brat, senator RPVI i VII kadencji  oraz poseł na Sejm RP kilku kadencji Stanisław Jan Rostworowski - syn gen. bryg. dr Stanisława Rostworowskiego zamordowanego przez gestapo w Domu Śląskim w Krakowie szefa sztabu Naczelnej Komendy Wojsk Powstańczych III Powstania Śląskiego.  W salach Wyższej Szkoły Pedagogiczno-Filozoficznej Ignatianum  przy  ul. Kopernika w Krakowie do dzisiejszego dnia znajduje się otwarta w ub. roku w przeddzień obchodów Święta 11 listopada  wystawa poświęcona jego  Ojcu. To jego Ojciec przecież witał na dworcu w Warszawie w dniu 10 listopada 1918 roku powracającego   z twierdzy w Magdeburgu Józefa Piłsudskiego. Niebawem wystawa ma zostać przeniesiona – już na stałe do siedziby Muzeum Armii Krajowej.

W nawiązaniu do chlubnej działalności naszego Towarzystwa z lat międzywojennych staramy się wykorzystać wszystkie środki, które by tworzyły pozycję naszego Towarzystwa -  tak aby w konsekwencji w strukturach organizacyjnych naszego stowarzyszenia znaleźli się przedstawiciele  tak środowisk naukowych jak i środowisk kombatanckich a także władz politycznych. Już w momencie reaktywowania Towarzystwa przed ponad dziesięciu  laty - jako prezesi honorowi    (w sensie nie przyjmowania obciążeń organizacyjnych)  prezydent m. Krakowa oraz wojewoda śląski, a także reprezentanci sił politycznych i organizacji kombatanckich.

Nawiązaliśmy szeroką współpracę -   także w zakresie reprezentacji w samych strukturach organizacyjnych stowarzyszenia - z poszczególnymi środowiskami naukowymi. Prowadzimy również stosunkowo szeroką współpracę ze środowiskami polonijnymi – zarówno naukowymi jak i kombatanckimi. Dzięki temu udało się nam zorganizować cały szereg sesji, sympozjów i konferencji naukowych, wiele z nich o skali międzynarodowej, m.in. wymienić tu wypada międzynarodową konferencję poświęcona tematyce Wkładu polskiego wywiadu w zwycięstwo aliantów w II wojnie światowej; cykle sesji naukowych jakich jak: Polski czyn Niepodległościowy stanowiący prezentację sylwetek bohaterów narodowych - działających w okresie obu wojen światowych; Walka Ślązaków o powrót do Macierzy;  cykle konferencji poświęcone powstaniom śląskim; Rocznice powrotu Górnego Śląska do Polski. ... Śląsk i Ślązacy w przededniu II wojny światowej, Obrona Śląska we wrześniu 1939, Powstańcy śląscy i wielkopolscy, tzw. „młodzież powstańcza”  i harcerstwo w strukturach walki podziemnej w okresie II wojny światowej na terenie okupacji sowieckiej i hitlerowskiej . Pokłosie  zorganizowanej przez nas konferencji w dniu 26 kwietnia 2010 r. nt. Wypędzania Polaków z ich rodzinnych siedzib przygotowywujemy do druku w czterech wersjach językowych (polski, angielski, niemiecki, rosyjski).

W ostatnim okresie sytuacja stała się szczególnie groźna z uwagi na przejawy seperatyzmu na Górnym Śląsku. Poświęciliśmy tej sprawie konferencję w historycznej Sali Sejmu Śląskiego 22 września 2008 z 11 referatami specjalistów w tej dziedzinie - m.in. moim nt. Testamentu politycznego Wojciecha Korfantego.  
Konferencja podjęła uchwały w sprawie niezwłocznego powołania Instytutu Wojciecha Korfantego i oddania Towarzystwu jego siedziby     "Domu Śląskiego” w Krakowie, co jest konieczne dla pełnego rozwinięcia działalności. Uchwały o tej treści zapadały w różnych gremiach na przestrzeni dwóch ostatnich dziesięcioleci wielokrotnie. Ostatnia na forum Polskiej Akademii Umiejętności przed zaledwie kilkunastu miesiącami -   w czasie Zgromadzenia Ogólnego Członków PAN w dniu 1 kwietnia 2010 r.
Sprawa zwrotu "Domu Śląskiego" Towarzystwu a także sprawa powołania Instytutu Wojciecha Korfantego, o co walczymy od osiemdziesiątych lat ubiegłego stulecia -   znalazła się już w Memoriale w sprawie Śląska i Ślązaków - skierowanym do Prezydenta RP Aleksandra Kwaśniewskiego przez nasze Towarzystwo i kilka innych organizacji działających w sprawach Ziemi Śląskiej i jej mieszkańców,  a następnie w podobnym dokumencie skierowanym do Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. M.in. w rezultacie naszych postulatów prezydent Kwaśniewski z funduszy Kancelarii Prezydenckiej przeznaczył kwotę 450 tys. złotych na budowę nowego gmachu Biblioteki Śląskiej, co w dużej mierze poprawiło perspektywy sytuacji na froncie walki o rozwinięcie badań w interesujących nas dziedzinach. Prezydent Lech Kaczyński niestety nie zdążył podjąć inicjatywy ustawodawczej w sprawie powołania Narodowego Instytutu Wojciecha Korfantego –(taką nazwę zasugerowała nam – z pełną nasza aprobatą Kancelaria Prezydenta Lecha Kaczyńskiego). Decyzje w sprawie oddania nam zagarniętego  bezprawnie Domu Śląskiego również do tej chwili nie zapadły na odpowiednich szczeblach władzy.

Obecnie z prośbą o podjęcie inicjatywy ustawodawczej w sprawie powołania   Narodowego Instytutu Wojciecha Korfantego - zwracamy się do Prezydenta Bronisława Komorowskiego. Aby sfinalizować wieloletnie starania o odzyskania  bezsprzecznej naszej własności „Domu Śląskiego” w Krakowie  - występujemy do  szefa Rządu  RP o uchylenie dwu Rozporządzeń Rady Ministrów z podpisem Premiera Cyrankiewicza, dotyczących przekazania Lidze Obrony Kraju ostatniej  -  w okresie II Rzeczypospolitej  -  siedziby n/Towarzystwa.

Zwrócę uwagę na jeszcze jedną  sprawę niezwykłej wagi. W związku z trudnościami finansowymi Towarzystwa  materiały większości organizowanych przez nas  konferencji, sesji naukowych i sympozjów nie zostały dotychczas opublikowane. A każda z nich stanowi kompendium wiedzy na dany temat.
Fakt ten jest powodem niezaprzeczalnie ogromnej szkody dla nauki polskiej, dla kadry nauczycielskiej, dla wychowania patriotycznego i narodowej tożsamości młodego pokolenia. Program naszej działalności jest precyzyjnie ustalony. W „Domu Śląskim” rozwinie działalność Centrum Pracy Polonijnej. Obiekt ten
otrzymać ma nazwę Dom Śląski im. gen. Jan Emila Stanka. W momencie wygrania przeze mnie - toczonego przed sądami Republiki Federalnej Niemiec -  procesu o odszkodowanie za gehennę hitlerowskich obozów koncentracyjnych - jaką przeszedł mój Ojciec - powstanie Fundacja im. gen Jana Emila Stanka – przeznaczona na wspieranie Centrum Pracy Polonijnej, które działać będzie w Domu Śląskim. Sprawę zawieszonego obecnie w Sądzie w Bonn procesu w tej sprawie zamierzam w najbliższym czasie przekazać prowadzącemu kancelarię w adwokacką w Berlinie działaczowi polonijnemu - mecenasowi Stefanowi Hamburze.