Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Opinie Objaw degeneracji państwa?
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Objaw degeneracji państwa? PDF Drukuj Email
Opinie
wtorek, 02 marca 2010 09:11 | Wpisany przez fsd

Państwo się degeneruje – albo – już staje się konstrukcją totalitarną wykorzystującą każdy nadarzający się pretekst do odbierania podmiotowości ludziom, do Ich podporządkowywania i wręcz kapralskiego treningu w posłusznych zachowaniach przestraszonej, sterroryzowanej magmy ludzkiej.

To co się dzieje w Gminach ze zdemolowaną opozycją – to jak się okazuje jest chyba tylko fragmentem większej – systemowo  powstającej całości – panowania poprzez wszechmocne Urzędy i Sądy.
Stwierdzenie to jest w pełni już chyba uprawnione po decyzji Sądu (cóż za nieludzki i anty sprawiedliwy Sąd!), który odebrał dzieci ludziom i to ciężko doświadczonym przez los. Formalnym powodem jest – bieda tych ludzi! Dzieci – i to nie pierwszy to przypadek – z powodu biedy rodziców mają znaleźć się w Domu Dziecka.
Powiedzenie, że w tym przypadku Sąd kierował się dobrem dziecka zakrawa na kpinę.
Również powoływanie się na ekonomię jest jawnym traktowaniem społeczeństwa jak dzieci we mgle. 
Co do pierwszego kłamstwa - każdy wie, że dla dziecka najwyższym dobrem jest obecność i miłość rodziców. Sprawy materialne – bo powodem ma być bieda – są do załatwienia przez system pomocowo – charytatywny właściwie pomyślany i nakierowany na rzeczywiste dobro dziecka. Gdyby ten system – tworzony przecież przez  Państwo, rzeczywiście dbał o dobro dziecka. Wobec tak cynicznego argumentu nr 1 – trzeba też wyraźnie powiedzieć, iż ta decyzja Sądu jest też i ekonomicznie  i to drastyczny sposób rozrzutna. To argument nr 2. Można bowiem spokojnie i na chłodno zaproponować, by pieniądze, które będą wydawane na te dzieci w Domu Dziecka – kwotowo – lub rzeczowo – trafiały wprost do rodziny. Ta sobie wtedy da radę  i to spokojnie! Na samym porównaniu kosztów jakie zużywa – siłą rzeczy (bo posługuje się, pełnymi poświęcenia, ale jednak osobami najemnymi) – Dom Dziecka, z tymi kosztami, które ta rodzina by uznała za zapewniające byt, można wykazać jaką  rozrzutnością jest ta decyzja.
To wręcz sabotaż gospodarczy         
Oto - według danych statystycznych MSPiS
Koszt utrzymania dziecka w Domu Dziecka wynosił  2550 zł
- w spokrewnionej rodzinie zastępczej - 660 zł
- w niespokrewnionej rodzinie zastępczej - 843 zł
- w zawodowej rodzinie zastępczej - 1 248 zł
- w rodzinnym domu dziecka - 1 800 zł
(dane za 2007)
Źródło: Założenia do ustawy o Pieczy Zastępczej MPiPS 2008

Czyż trzeba coś dodać? Zauważmy że nawet się tu nie silę na najprostszy ludzki argument – że odrywanie dzieci od kochających rodziców jest zbrodnią i na rodzicach i na dzieciach. Jest Ich okaleczaniem. To robią tylko i to dla własnych interesów reżimy totalitarne. Widać taki system już ma swe podwaliny.
Należy więc zadać pytanie – o co tu chodzi? O dobro dziecka czy o stworzenie kolejnego precedensu brutalnej ingerencji prowadzącej do rozbicia rodziny.
Czy trzeba coś dodawać do wyjaśnienia zasadności opinii wyrażonej na początku?
Dodajmy więc tylko – to ludzie wybierają i najwyraźniej akceptują ową logikę rozumienia interesu Państwa, racji stanu, miłości, dobroci stosunków społecznych a w końcu i popierania rodziny i jej definicji.
Niegdyś przedrostek soc – był używany w oficjalnej mowie jak kpina z ludzi zaprzeczająca znaczeniom słów, które następowały po tym przedrostku. Było prawo, równość,  sprawiedliwość a nawet moralność – soc-jalistyczne. Dziś widać należałoby zmienić przedrostek „soc” na „po”
Mamy oto dbałość o rodzinę – typu – po-dbałość.

Te rzeczy leczy się tylko wyborami.
Pod warunkiem wszakże, że mamy jeszcze resztki demokracji i społeczeństwo jeszcze nie wyzute do końca z podmiotowości.
Ludzie sami sobie gotują los, na który potem psioczą. Dziś machina dotyka tych biednych ludzi. Brak reakcji dziś – otworzy znacznie większe możliwości na potem.
To tez już było, o czym warto pamiętać.