Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Opinie Gibała -tak, Kracik- nie!
Smaller Default Larger
Gibała -tak, Kracik- nie! PDF Drukuj Email
Opinie
niedziela, 28 marca 2010 08:41 | Wpisany przez Grażyna Zamorska
Piszę te słowa kilka godzin przed konwencją powiatową PO, która odbędzie się na terenie Campusu UJ. Byłam uczestniczką poprzedniej przed 4 laty, która obradowała na Akademii Rolniczej, i wyszłam z niej mocno zniesmaczona.  Dzisiejsze obrady niosą w sobie kilka rzeczywistych zagadek, które mogą przynieść nieoczekiwany finał. Wbrew pokazowym - ale  propagandowo przegranym – prawyborom w PO, dziś w Krakowie nie ma faworytów. Stojące naprzeciwko siebie dwa obozy posłów Gibały i Rasia wydają się sobie równe.  Wiadomo, że za Gibałą stoją ludzie z otoczenia Gowina, a za Rasiem szeroko rozumiany klan Lipców.
Konwencja ma wytypować partyjnego kandydata na prezydenta Krakowa. I tu dla mnie rozpoczyna się dylemat. Nie ukrywam, że – jak zdecydowanie jestem za Gibałą- tak jestem równie zdecydowanie przeciwko kandydatowi jego obozu na prezydenta naszego królewskiego miasta.  Docierające do nas obiektywne wieści z Niepołomic tylko te obawy potęgują.
Natomiast druga frakcja –nie ma moim zdaniem- moralnego tytułu do wysuwania żadnego kandydata na Plac Wszystkich Świętych. Przed 4 laty uparcie forsowali  Tomasza Szczypińskiego, który nawet nie wszedł do drugiej tury. W dziecinny sposób utracili władzę w Radzie Miasta Krakowa, dodatkowo rękami swoich byłych  działaczy.
Kandydat Jacek Majchrowski jest zdecydowanie do ogrania, bowiem ludzie z Magistratu robią wszystko, aby tak się stało. Komunikacyjne zatkanie miasta, na wszystkich kierunkach jest totalnym samobójstwem i politycznym i gospodarczym.
Krakowianie – wyborcy, urzędującemu prezydentowi, za to wystawią rachunek przy urnach wyborczych. Już jest horror, choć nie ruszył jeszcze remont Ronda Ofiar Katania. To wszystko skutkuje nie tylko gigantycznymi korkami samochodowymi, ale również  paraliżem komunikacyjnym w mieście.
Jeśli chcemy wygrać z prof. Majchrowskim to jest pilna potrzeba innych kandydatów, bo ani Kracik, ani  Raś nie dadzą rady. Może więc wreszcie ujawni się ktoś z PiS-u,  kandydat nieograny,  z nowymi pomysłami na miarę wielkości Krakowa.