| Narodowe rekolekcje |
|
|
|
| Opinie |
| poniedziałek, 12 kwietnia 2010 17:50 | Wpisany przez Grażyna Zamorska |
Ten kwietniowy czas roku 2010 przejdzie na zawsze do naszej historii i ze szczególną mocą zaznaczy się w naszej narodowej pamięci. Te liczne nabożeństwa żałobne w całej Polsce a także, w naszym mieście w intencji ofiar sobotniej katastrofy w Smoleńsku to jak narodowe catarsis.
Takie skojarzenia jak czas i miejsce tego zdarzenia u każdego z nas muszą budzić refleksję. A nawet ośmielę się stwierdzić, i mam nadzieję że niektórych obudzą z letargu jakiemu ulegli w ostatnim czasie. Bo czyż data 10 kwietnia 2010 to przypadek ? … o nie : to piąta rocznica śmierci sługi Bożego Jana Pawła II, to wigilia święta Bożego miłosierdzia, to dziewiąty dzień nowenny do Miłosierdzia Bożego , w którym Jezus nakazał Siostrze Faustynie sprowadzić dusze oziębłe i zanurzyć je w przepaści miłosierdzia Jego, a miejsce to symbol męczeństwa naszego narodu –Katyń, a ludzie którzy tam zginęli to strażnicy narodowej pamięci i prawdy. Więc, aby tego wszystkiego nie widzieć to trzeba być tym przysłowiowym ewangelicznym ślepcem , albo człowiekiem złej woli.Pytamy dlaczego ?- Bóg tak chciał . ”Wiele zamysłów jest w sercu człowieka, lecz dzieje się wola Pana” ( Prz. 19,21 ) To wszystko ma taki sens jaki my temu nadajemy. Każda śmieć jest dla nas drogowskazem – „bo nie znacie dnia ,ani godziny kiedy Chrystus przyjdzie” Nie znamy ich ostatnich chwil życia ale mamy nadzieję, że wszyscy wybrali Boga i „ prosto do nieba czwórkami szli” jak żołnierze z Westerplatte a prowadził ich niekoronowany król Pan Prezydent. Co my możemy wynieść z tej śmierci ? … to to, aby nasza Ojczyzna była piękna i dostania, aby ich wielkie dziedzictwo przenieść dalej w następne pokolenia. Gromadzimy się tak licznie w wielu miejscach naszej Ojczyzny aby dać świadectwo naszym narodowym wartościom: Bóg – Honor-Ojczyzna! Starajmy się wyciągnąć z tego lekcję historii dla siebie i zastanówmy się czy na naszym krakowskim krzyżu katyńskim obok dat 1940,1990 nie powinniśmy umieścić jeszcze jednej daty 2010. Dziękujmy Bogu, że daje nam tak wspaniałych ludzi. Nie pozwólmy na to by smutek pozostał w naszych sercach. Patrzmy w przyszłość, bo oni wszyscy pozostawili nam testament tj umiłowanie prawdy, Ojczyzny, patriotyzm i szlachetność. Niech każdy z nas odnajdzie w nim siebie, a oni będą żyć wiecznie w naszej pamięci. „Kraina umarłych i Otchłań są otwarte przed Panem”(Prz. 15,11) My mamy też być gotowi, bo czeka na nas Chrystus i Ojczyzna niebieska, a tam się wszyscy spotkamy. |











Ten kwietniowy czas roku 2010 przejdzie na zawsze do naszej historii i ze szczególną mocą zaznaczy się w naszej narodowej pamięci. Te liczne nabożeństwa żałobne w całej Polsce a także, w naszym mieście w intencji ofiar sobotniej katastrofy w Smoleńsku to jak narodowe catarsis.
Takie skojarzenia jak czas i miejsce tego zdarzenia u każdego z nas muszą budzić refleksję. A nawet ośmielę się stwierdzić, i mam nadzieję że niektórych obudzą z letargu jakiemu ulegli w ostatnim czasie. Bo czyż data 10 kwietnia 2010 to przypadek ? … o nie : to piąta rocznica śmierci sługi Bożego Jana Pawła II, to wigilia święta Bożego miłosierdzia, to dziewiąty dzień nowenny do Miłosierdzia Bożego , w którym Jezus nakazał Siostrze Faustynie sprowadzić dusze oziębłe i zanurzyć je w przepaści miłosierdzia Jego, a miejsce to symbol męczeństwa naszego narodu –Katyń, a ludzie którzy tam zginęli to strażnicy narodowej pamięci i prawdy. Więc, aby tego wszystkiego nie widzieć to trzeba być tym przysłowiowym ewangelicznym ślepcem , albo człowiekiem złej woli.