Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Opinie Szanowny Panie Prezydencie
Smaller Default Larger
Szanowny Panie Prezydencie PDF Drukuj Email
Opinie
środa, 14 kwietnia 2010 08:47 | Wpisany przez Ryszard Wolbach
Uprzejmie donoszę, że wiosnę mamy pogodną i ciepłą. Czasami pokropi lekki deszczyk, ale to dobrze dla przyrody, bo zieleń coraz śmielsza i coraz bardziej widoczna. Minął już pierwszy szok po tym, co się stało pod Smoleńskiem, ale ludzie jacyś zamyśleni, spokojniejsi jakby. Przed Pana Pałacem tłumy ludzi płyną nieprzerwanym strumieniem. Przyjeżdżają do Warszawy częstokroć z daleka aby pokłonić się przed Pana trumną.
Spieszę donieść, że byłby Pan, Panie Prezydencie zdziwiony ogromem dobrych i serdecznych słów na temat Pana i Pani Marii. Wobec tej bezprzykładnej tragedii, wielu Pana najzacieklejszych przeciwników lub nawet wrogów bije się w piersi żałując tego, co powiedzieli o Panu wcześniej. Zna Pan Polaków dobrze i wie Pan doskonale, że wobec narodowej tragedii potrafią się zjednoczyć i złagodzić wcześniejsze animozje.
Nie wiem jak długo będzie to trwało, ale potrafił Pan sprawić, że ludzie stali się trochę lepsi dla siebie, trochę bardziej wstrzemięźliwi w swoich wypowiedziach.
Szkoda Panie Prezydencie, że dopiero po Pana tragicznej śmierci społeczeństwo dowiaduje się więcej o Pana życiu prywatnym. Ma Pan i Pana małżonka wyjątkowo dobrą prasę.
Tak wcześniej nie było, lub bywało bardzo rzadko. Ktoś dbał o to.  
Było to  powodem troski głównie Pani Marii, osoby szalenie ciepłej i dobrej.
Pragnę również donieść Panu, Panie Prezydencie, że głowy wielu państw wspominają Pana jako człowieka mądrego, ciepłego i dowcipnego. Wszyscy podkreślają pana głęboki patriotyzm i wiedzę historyczną. Może Pan, Panie Prezydencie odetchnąć z ulgą.
Prawda o zbrodni katyńskiej została szeroko upubliczniona na całym świecie.
To ogromna, niestety, zasługa tej bezprzykładnej tragedii. W wielu państwach ogłoszono żałobę narodową, a na pogrzeb Pana i Pana małżonki do Polski przyjedzie wiele osobistości i głów państw. Udało się Panu zebrać przed swoją trumną  wiele znakomitości świata polityki.
To dowód Pana klasy i szacunku jakim darzy Pana świat.
Jednak w Internecie pojawiają się zdania, które nie ucieszyły by Pana. Jest w tym kraju grupa ludzi pozbawiona jakichkolwiek skrupułów i choćby najmniejszych oznak kultury. Oni nie potrafią się identyfikować ze swoim krajem i uszanować majestatu śmierci.
Chcę również poinformować Pana, że na okres żałoby zmieniła się muzyka, prezentowana w radiach. Dużo dobrych ballad rockowych i klasycznej, szlachetniejszej odmiany popu.
Na koniec mojego listu do Pana, Panie Prezydencie, pragnę dla Pana i Pani Prezydentowej przekazać głębokie wyrazy szacunku od tych, dla których losy tego państwa nie są obojętne.
Myślę, że Pan, wybitny historyk, spotka za chwilę tych, których życiorysy i dokonania były inspiracją dla Pana w pracy i w życiu.
Z wyrazami szacunku.