Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Opinie Na tle protestu pod Kurią
Smaller Default Larger
Na tle protestu pod Kurią PDF Drukuj Email
Opinie
środa, 14 kwietnia 2010 09:02 | Wpisany przez fsd
Decyzja o pochówku pary Prezydenckiej – ma dla mnie wiele znaczeń stanowiąc jasny i co ważne trwały sygnał dla Polaków. Tak jak Józef Piłsudski – był Tym, który dbał o Państwowość Polski sytuował ją w nowoczesnej Europie dbając o Jej interesy. U Piłsudskiego to były Gdynia, COP, Nauka – Lech Kaczyński tu takich możliwości sprawczych i czasu nie miał – ale sygnały są czytelne. Od Muzeum Powstania (pamiętajmy jakie były sprzeciwy i pseudodyskusje!!), poprzez walkę o niezależność IPN (dziś główna sól w oczach), o restytucję podstaw rozwoju – elity, aż po wręcz symboliczne oddanie życia owocujące pokazaniem światu – jeszcze parę dni wcześniej zamazywanej, prawdy o Katyniu. Kto tego nie widzi to jest chyba ślepy - albo nie chce widzieć.  Pokazywał, że dzisiejszy patriotyzm to pamięć historyczna i dbałość o strategiczne interesy Narodu. Interesy te są w oczywistej sprzeczności z interesami tych, którzy by chcieli zawłaszczyć wpływy, siły i zasoby. Dość dawno stawiano w tym nurcie przecież tezę, że Polak ma się tylko umieć podpisać, swojej historii ma się wstydzić a najlepiej by było gdyby o niej zapomniał. W końcu są to filary dla zniewolenia i podporządkowania sobie biznesowego całego narodu. W swej masie ludzie to najwyraźniej rozumieją i czują, świadcząc tłumną, a nieprzerwaną obecnością na trasie, przed Pałacem, w Sali Kolumnowej. To nie magnes zdarzenia działa – bo ten by się skończył po paru godzinach, a moment rodzaju zadośćuczynienia – niedostępnego najwyraźniej pozostającym w zadymieniu polityczną poprawnością. Ci ostatni zostają coraz bardziej sami.  Współczesna warstwa zwana elitą, już z tym, bywa,  ma problem. W końcu – jak się okazuje – jest wpływowa retoryka posła J.Palikota – biznesmena.
Wskazanie miejsca pochówku – i nie wśród Królów, ale w ich otoczeniu, przy J.Piłsudskim, staje się dla Polaków powodem do poważnej refleksji nad przyczynami, dla których na Prezydenta, za życia, wylewano błoto i to nie przebierając ani w słowach ani w środkach. Śmierć i refleksja tych nie zdoła nawet zatrzymać. Biznes jest  biznesem
Następne znaczenie – to pochówek żony wraz z mężem. Wielki i wspaniały symbol znaczenia jedności w rodzinie. Byli jednym. Ponoć – bywało się różnili ale i On bez Niej nie byłby tym samym. W końcu – wydawałoby się – Ona – cóż zrobiła? Właśnie – zrobiła wiele i dała podbudowę do wielu rzeczy.
Ten aspekt pochówku uważam za bardzo ważny. Z historii przypomnę tu Królową Królów, żonę Kazimierza Jagiellończyka. – Ten nie był pantoflem – ale bez Jej mądrości nie byłby tym samym. Do nich w końcu sięgają wszystkie rody królewskie Europy. Kardynał i Święty – też bez Nich nimi by się nie  stali.
Wielce to ważny i wymowny sygnał dla dzisiejszego rozumienia „wyzwolenia” w istocie rynkowo zniewalanej kobiety – matki i żony.
W końcu też ta decyzja stawia wprost każdemu pytanie – jakie ma dziś dla Ciebie znaczenie patriotyzm. Czy dalej bez żadnej refleksji będziesz lekceważąco mówił o prawdzie historycznej, o fladze, o symbolach. Dalej jak papuga będziesz powtarzał „gnom” „pokurcz” „złośliwy karzeł” „sfiksowany profesor” „klon” „mały człowiek” itd.? Były to epitety standardowo używane dla poniżenia i odebrania ludziom człowieka, który wprost mówił o wadze patriotyzmu i poczucia tożsamości.
Tu Ci, co to w małej grupce (cóż 200 osób – wobec setek tysięcy – niech się obudzą kim są!) protestowali pod Krakowską Kurią mnie zniesmaczyli. Nawet nie zirytowali. Niby myślący ludzie – a dają się używać do dzielenia. Stawiają się na równi wojskiem politruków walących jak w bęben w godność Narodu.
Najbardziej mnie jednak zmartwiła, w tej konkretnej sprawie -  i nie boję się tego powiedzieć – wprost bezmyślność i automatyzm działania wedle sztampy wyznaczanej poprawnością rodem z GW pewnej Pani, która jest wieloletnim i to znaczącym w środowisku Przewodnikiem po Krakowie. Ta się w ten nurt protestu aktywnie włączyła powtarzając owe haniebne epitety. Cóż Ona będzie mówiła wycieczkom gdy pójdzie na Wawel i będzie je oprowadzała? I to jest dla mnie problem i dowodem na to jak głębokie muszą nastąpić zmiany w elicie i jak każdy przed lustrem i indywidualnie – musi sobie odpowiedzieć, czym jest dziś dla niego patriotyzm. Ostro zostaje postawione pytanie czy uważam że Polska powinna być krajem, który się rządzi sam swoimi zasobami, swoimi  możliwościami czy też jest krajem Narodu, który nie chce już być Narodem.
To takie pytanie fundamentalne zadał L.Kaczyński. Też tym, czego nie zdążył powiedzieć w Katyniu. Dopowiedział to swą śmiercią.  

Do tego swą postawą Kardynał S.Dziwisz wyraźnie dodał – jak się dobrze zastanowicie – to ten pochówek zjednoczy. Musi zjednoczyć. To leży w interesie Polski.
Odpowiedź ludzi - niebawem poznamy. Poznamy Ich wolę – co wybierają. Bezmyślność czy samodzielność.

Dowiemy się o wyniku właściwie tuż po pochówku.