|
Opinie
|
|
Edward Brożek
|
|
Środa, 28 Lipiec 2010 08:48 |
|
Po kilku latach debat, różnorakich konsultacji społecznych, kłótni, negocjacji z tymi co byli zainteresowani z racji miejsca zamieszkania, oraz z tymi, którzy chcieli przy tym temacie zaistnieć, mówię: trzeba się brać do roboty.
Byłem uczestnikiem obrad kilkumiesięcznego Społecznego Forum Konsultacyjnego zorganizowanego przez Prezydenta Miasta Krakowa w 2008r po stronie społecznej. Wytrzymaliśmy różnorakie zarzuty i wypracowaliśmy z Miastem wspólne stanowisko, gdzie takie inwestycje jak Zakład Termicznego Przekształcania Odpadów w Krakowie powinny powstawać. Moim zdaniem negocjacje Miasta w tej sprawie z Radą Dzielnicy XVIII były uczciwe, przeprowadzane w dobrej wierze i korzystne dla obu stron. Inwestor ( że użyje potocznej nazwy) Spalarni, Krakowski Holding Komunalny zrobił wszystko aby wyjaśnić mieszkańcom dzielnicy i zagrożenia i korzyści płynące z lokalizacji inwestycji na ich terenie. Z pewnością nie przekonał wszystkich, ale czy w Krakowie w jakiekolwiek sprawie udałoby się osiągnąć jednomyślność, przy tak zróżnicowanych interesach? Problem ponad 300 tys. ton odpadów komunalnych rocznie musi zostać w Krakowie pilnie rozwiązany a nie ma innej metody jak ich spalanie. Kwestionujących takie rozwiązanie zacznę podejrzewać o złą wolę i chęć szkodzenia miastu i mieszkańcom. Nie przekonują mnie tu żadne alternatywne rozwiązania i kontrpropozycje. Po prosu nie wierzę w ich szczerość. Rzeczpospolita 21 lipca br zamieściła obszerny dodatek: Ranking Samorządów. W tekście: Polskie miasta i gminy na przedwyborczym zakręcie… Andrzej Poprawski, dyrektor biura Związku Miast Polskich napisał obszerny tekst, którego fragment spokojnie można odnieść do Krakowa: „…Do tego dochodzi ustawiczne nękanie najlepszych gospodarzy lokalnych (…) przez udających troskę o dobro publiczne politykierów, których zachowania np. w sprawie zagospodarowania odpadów komunalnych rażąco odbiegają od głoszonych przez nich standardów” 



|
|
Zmieniony: Środa, 28 Lipiec 2010 09:32 |