|
Opinie
|
|
czwartek, 02 grudnia 2010 09:42
| Wpisany przez fsd
|
|
W swoim poprzednim tekście związanym z rywalizacją o fotel w II turze wyprowadziłem, dlaczego będę czekał na debaty – i na ich podstawie podejmę, jako szary obywatel, decyzję który wybiorę z czterech wariantów swej postawy wobec tej - dla mnie -trudnej sprawy. Wyjaśniłem też dlaczego trudnej – i do tego nie wracam.
No i doczekałem się debaty – w TVN 24 wczoraj 1 grudnia. Pominę to, że obaj kandydaci powołują się na bliskość programu tego trzeciego. Na ile to są umizgi do elektoratu, który zapewne nie dostanie instrukcji od samego zainteresowanego a na ile w trakcie przyszłej prezydentury ta bliskość i współpraca się ujawnią – to się okaże. Ja w każdym razie nie jestem taki szybki do wiary w tym względzie. Nie ma potrzeby omawiać tego co każdy widział – a w szczególności tych dosłownie paru i oszczędnych słów co przyniosła Niepołomicom widzialna ręka antropopresji – czyli puszczonych luzem skutków działalności przemysłowej. Co raz to bardziej mnie intrygują rzeczy, których obaj kandydaci raczej unikają, albo od których uciekają w boczne ich odcienie. Dwie rzeczy wymienił bym wprost – właśnie po to by może kiedyś w końcu i w tych sprawach usłyszeć jasne deklaracje. Po ich treści będzie się można przekonać na ile te tematy są przez danego kandydata rzeczywiście przemyślane. Pierwszy to temat współpracy z organizacjami niezależnymi a drugi – z uczelniami. Obydwa tematy – jak dotychczas były poruszane bez dotykania ich istoty. A na tą oczekuję. Współpraca z NGO – brzmi pięknie i nawet jest wymagana formalistyką. Na razie Panowie stanęli na sponsoringu – i to tylko w dziedzinie kultury nawet roztrząsając rozróżnienia kultury wysokiej, niższej i – nazwijmy to edukacji ku sprawom kultury. Może by tak pomyśleć o partnerskim współuczestnictwie NGO w procesie podejmowania decyzji i w zdobywaniu informacji niezbędnych do podjęcia decyzji uwzględniającej aspekty wcześniej wręcz lekceważone. Tu przykład lokalizacji spalarni – wart byłby do omówienia dla pokazania i pozytywów i zaprzepaszczonych szans. Co do drugiego tematu – warto zauważyć iż uczelnie to zakłady pracy umysłowej o co najmniej trzech funkcjach w jednym, to jakby fabryki dające trzy produkty a/ absolwenta b/ informację c/ możliwości badawcze. Panowie widzą tylko z tej palety produkt pierwszy. Pokazując bezczynność Konwentu Rektorów – trzeba by było zapytać o chęci Miasta do korzystania z zasobów wiedzy i możliwości nie tyle dyżurnych ekspertów co z możliwości krytycznej analizy uwarunkowań i rozwiązań. W końcu dobry wybór, dobra decyzja – może być tylko oparta o analizę rozwiązań z uwzględnieniem wielu punktów widzenia. Arcymistrzem w tych sprawach – jako zarządca i decydent – był Jan Paweł II. Zawsze szukał komentarzy – nawet tych udzielonych przy stole obiadowym – ale decyzję podejmował sam. Bez protez. Kraków to tyle uczelni, tyle kierunków, tyle wiedzy. I w tym względzie ludzie nauki praktycznie nie są angażowani – w sensie chęci korzystania z ich wiedzy i skłonności do dzielenia się nią pro publico bono. Te tematy nie są podejmowane – a jakość propozycji zapewne będzie różniła kandydatów. Dalej więc jako obywatel – czekam. Może się doczekam – w końcu są jeszcze debaty przed nami a nie samym transportem i życiem festiwalowym Kraków ma oddychać. |