Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Opinie Konkurent KCH „Tandeta” czyli galeria na peryferiach
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Konkurent KCH „Tandeta” czyli galeria na peryferiach PDF Drukuj Email
Opinie
sobota, 11 grudnia 2010 19:15 | Wpisany przez Edward Brożek

Kolejna krakowska galeria handlowa o nieco obco brzmiącej nazwie KING SQUARE  została otwarta. Na temat legalności jej budowy napisałem kilka krytycznych  tekstów, które nie spotkały się ze sprostowaniem ani z… sądowymi groźbami.

  Wyglądało więc, że wszyscy zgadzali się z moimi argumentami, jednak mimo poważnych  zastrzeżeń prawnych budowa jest kontynuowana.  Zapewne jeszcze długo będzie gołym okiem widać, że pracy jest bardzo dużo.  Dlaczego więc otworzono niegotowy obiekt handlowy?  Zapewne chodziło o wniesienie opłat za dzierżawę  przez firmy, które tam mają zamiar  handlować.  Moim zdaniem, obiekt – ze strony jego właściciela - nie jest jeszcze gotowy do handlu, więc na opłaty jeszcze czas. Mówili mi o tym znajomi kupcy, którzy dość pochopnie podpisali umowy dzierżawy.    Może się obawiali, że nie „załapią” się na stanowisko handlowe.  W Internecie można znaleźć ogłoszenia, że za 8 tys. złotych są do  podnajmu boksy handlowe w KING SQUARE . To jest zupełne oderwanie się od realiów, bo w części oddanej  widziałem połowę stanowisk pustych.  Bardzo mi się nie podoba  „podpinanie”  KING SQUARE pod długoletnie tradycje handlowe Tandety. Niby nie jest to dosłowne, ale trzeba mieć jakiś umiar, a nie pisać w materiałach reklamowych o będącej w budowie galerii, że ma  wieloletnie tradycje  handlowej. Gdyby rzecz dotyczyła parkingu, to bym się specjalnie nie czepiał.
Natomiast chciałbym uspokoić kupców z KCH „Tandeta” , że galeria KING SQUARE nie będzie dla nich żadną konkurencją. Przyjechałem tramwajem na ul. Wielicką.  Wraz ze mną z tramwaju wysiadło kilkadziesiąt osób i razem szliśmy w stronę Tandety. Z kilkudziesięciu idących osób zaledwie kilka skręciło do KING SQUARE,  a reszta poszła dalej na zakupy do KCH. Słyszałem tylko komentarze, że znowu otwarto kolejną galerie handlową jakby do galerii „Kazimierz” czy „Bonarka” było daleko.  Tak generalnie patrząc na tę inwestycję widzę, że był to przysłowiowy strzał w płot. Większe boksy handlowe muszą wymusić  większe ceny. A większe ceny to zupełnie inny klient, który tam trafi raczej z przypadku mając w centrum miasta ogromną Galerię Krakowską ,Plazę i M1 czy  całą sieć hipermarketów. 
Zresztą dla kupców otwieranie dziś nowego stanowiska handlowego z odzieżą niesie duże ryzyko. Jaki towar oferować? Niby jest zima, ale za kilka tygodni towar zimowy trzeba będzie albo przecenić, albo zostawić na drugi rok. Tak źle i tak niedobrze. Dlatego też większość otwartych stanowisk to moda męska, która mniej jest narażona na zmienne gusty klientów. 
Natomiast na starej, poczciwej Tandecie, widać było przedświąteczny ruch co z kolei może wróżyć, że najgorsze ma już za sobą.