Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Opinie Jedzie pociąg z Zakopanego
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Jedzie pociąg z Zakopanego PDF Drukuj Email
Opinie
wtorek, 04 stycznia 2011 14:51 | Wpisany przez fsd

Dziś pierwsza wielka afera na  kolei – poleciała głowa – ku uspokojenia tłumów i jakby w potwierdzeniu tego co środowisko kolejarskie dawno mówiło, że nie może zarządzać takim organizmem jako kolej, iluś tam Ważnych Prezesów, każdy od czego innego, niezależnie od siebie, a wszyscy pochodzący z nadania swojaków.

Zmiany dokonane wcześniej odbiły się czkawką przy dramacie zmiany rozkładu jazdy.
To co wcześniej było rutyną, dla tabunu słoni w składzie porcelany okazało się być najwyraźniej dramatem.
Nie upłynęło dużo czasu i przyszła następna klęska żywiołowa. Święta. Pomijam już dawno stawiane pytanie, ile to  ludzi się zmieści w Zakopanem i gdzie jest granica rozsądku kreowania obszaru wielkości niezwykle ograniczonej do rozmiarów ośrodka centralnego dla sportów zimowych z tymi zawodami przy ladzie barowej włącznie. Nie mówmy też o rzeczywistym interesie Zakopanego. Mówimy tu tylko o fakcie następnego dramatu PKP – lawiny podróżnych świątecznych z tego kierunku. To, że będzie ich dużo było wiadomo, bo nasączali Zakopane przez parę wcześniejszych dni, a i choćby po liczbie sprzedanych biletów powrotnych było wiadomo ilu będzie pasażerów – co do rzędu wielkości.
Kolej mówi – braki taboru. Fakt.
No to przypomnijmy, już rzeczywisty dramat całego miasta Łazy, które do tej pory się boryka z problemami powstałymi na skutek światłej decyzji, takich zmian własnościowych, które spowodowały upadek ważnych dla tego Miasta Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego. Nie ma Zakładów, nie ma naprawiania i Kolej do tej pory nie miała problemu i wydatków. I przecież o to chodziło. Aż przehulaliśmy domek babci cały – jak się to mówi. No i jest problem.
Ani jeden komentator tego co się działo na Kolei w związku z powrotami sylwestrowymi, jakoś nie skojarzył z tamtym upadkiem. Zabrakło taboru. Odkrycie, o którym mówili już przy tamtym działaniu „niewidzialnej ręki rynku” ludzie kompetentni w temacie.
Zauważmy, że tamte Zakłady to sprzęt i najważniejsze – ludzie, którzy wiedzieli jak ten tabor naprawiać. Jak wiele dziedzin, i tą zabito z zimną krwią. Nawet nie dla zysku – albo ściślej – jeśli w ogóle zysku to bardzo ograniczonego. Na pewno nie Kolei i nie Państwa Ciekaw jestem czy dziś ktoś się zainteresuje, co z tymi ludźmi się dziś dzieje i jak sprzęt tych Zakładów rozszedł się po kościach. Albo się rozszedł, albo zniszczał.
Tu  odważnego, który by te proste rzeczy zestawił jakoś nie ma. Są tematy, w których odwaga staniała – ale i są takie, w których ma ona swą tak wysoką, że aż jak widać - nieosiągalną cenę. Jak za dawnych czasów, czy  na Białorusi lub w Rosji. Tam – właśnie jeden co to coś śmiał – ma przedłużone życie  za kratkami, a kontrkandydaci po prostu siedzą. Jeden to nawet nie wiadomo czy żyje.  
Sprawie wywrotki naszych Kolei winni są – oczywiście - pasażerowie – taka jest opinia Kolei albo też sama Kolej – takie jest zdanie ludzi, widzących tylko proste zdarzenia. No bo Kolej nie podstawiła, nie dowiozła a powinna. To są jednak ci sami ludzie, którzy idą – albo i nie idą do wyborów, wybierają - jak wybierają, a Pan Premier z ich większościowego mandatu i poparcia, spokojnie w jedynie słusznej telewizorni, u bardzo tym razem grzecznej  Monice Olejnik wyjaśniał niedawno, iż jest to właśnie dowód, że podjęte zmiany na Kolei były konieczne, słuszne  i to jest początek całej i oczywiście świetlanej drogi. Byle do Euro i najbliższego meczu.
I ludzie to kupią!
Jesteśmy pod dobrą opieką.
Aż się prosi zacytowanie puenty starego dowcipu o Pietii, który zapytany kto jest jego ojcem – odpowiedział – Lenin, kto matka – odpowiedział – Partia, a na pytanie kim chciałbyś być przytomnie odpowiedział – sierotą.
Tak – ale to ludzie nie kojarzą prostych faktów – w naszym przykładzie - upadku Zakładów i dzisiejszych kłopotów z dojazdem.  
A służba zdrowia? A szkolnictwo, a Nauka, a Przemysł, a Energetyka, a myślenie o samodzielności decyzji gospodarczych itd. – to są rzeczy oderwane od wszystkiego z pamięcią o porządku moralnym (mówią o nim jak wiadomo – tylko oszołomy) włącznie?
Ludzie będą narzekali na lekarzy, na jakość szkół, na stan zagrożenia w tym środowisku, słuchają wezwań o Polskiego Nobla, dają sobie wytłumaczyć jaki to świetny interes ubito umową gazową i zamykaniem polskich kopalń (tu już Czesi się zorientowali że nie jest to tak) itd.
Sugerowałbym – by jednak przynajmniej kojarzyć proste fakty.