|
Nieocenione dla mieszania ludziom w głowach "Wprost" pod redakcją "już dorosłego" Lisa powoli, ale bardzo skutecznie zbliża się do poziomu takich pism jak "NIE" oraz "Fakty i Mity”.
W ostatnim numerze stycznia Lis ogłosił się (nie wprost, ale zawsze) " autorytetem intelektualnym i moralnym". Jest to dla mnie wiadomość wstrząsająca, bowiem do dziś tkwiłem w jakże błędnym przekonaniu, że kwiat polskiej elity został w dołach Katynia, komorach gazowych Auschwitz, a resztkami zajęły się skutecznie po wojnie grupy stalinowsko- bierutowskich oprawców, tłumacząc takie postępowanie mądrością etapu. Jednak elity polskie mają dużą siłę przetrwania bez względu na wyznawane poglądy i powoli odradzały się. Niestety, jak wielu, tak i ja przyznaję, że Smoleńsk zabrał ludzi, których możemy uważać za czołówkę intelektualną i moralną obecnych czasów.
Lis pisze: „O dorosłości człowieka świadczy tylko jego własne życie." Czas płynie tak szybko, że, co z przykrością stwierdzam, nie zauważyłem, kiedy Lis stał się dorosły? A może o jego dorosłości świadczy następujące stwierdzenie: „Krótko mówiąc PiS Smoleńska nie umniejszy". Nie wiem, czego w tym zdaniu więcej; głupoty, hipokryzji czy świadomego krętactwa. Jeśli komuś zależy na umniejszeniu rangi katastrofy smoleńskiej, to z pewnością nie jest nim PiS. Ale może to być realizowana przez Lisa kolejna „mądrość etapu". Charakterystyczne dla „mądrości etapu" jest odwracanie kota ogonem, bo to przecież nie PiS patrzył w Putina i Anodinę jak w obraz, bełkocząc przy okazji o dobrych relacjach z Moskwą. Dalej Lis pisze, a właściwie mataczy: „w sprawie Smoleńska (...) nie idzie o prawdę, bo ją właściwie znamy". Jak to znamy? Czy znamy zapisy rozmów z wieży kontrolnej? Nie. Zatem nie znamy, już choćby z tego powodu, że brak zapisu rozmów z wieży. I następny fragment: „ ...czy fundamentem naszej tożsamości powinna być historia bolesna, ale prawdziwa, czy wyidealizowana bajeczka dla niezbyt rozgarniętych? Znakiem „Polaka małego” jest „ orzeł biały". Znakiem Polaka dorosłego musi być posługiwanie się kategoriami racjonalnymi." W racjonaliźmie .Lisa nie ma miejsca na nasze godło, barwy / znak „małego Polaka"/, na dumę z polskości i ponad tysiącletniej tradycji. Dlaczego? Bo to mało racjonalne, tego nie da się sprzedać, wymierzyć ani określić kursem walut.
Lis był kilka lat w USA i przez te lata nie zauważył, a co za tym idzie, nie nauczył się nic od tamtejszych mieszkańców. Nie zauważył jak w USA budowane jest poczucie tożsamości i dumy z bycia Amerykaninem. Racjonalne, wg. Lisa jest bycie w strefie wpływów Rosji i Niemiec, akceptowanie tego stanu rzeczy, słowem, racjonalne jest bycie kundlem. Żyć spokojnie, jak pan, na obrzeżach „salonu" i pisać teksty wyśmiewające „małych, a niezbyt rozgarniętych Polaków".
Pozostaje pytanie - kim pan jest redaktorze Lis i komu pan tak naprawdę służy, aportując na skinienie każdą, krzywdzącą nasz Naród bzdurę? |