Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Opinie List do Redakcji: Po co Panu Koskowi skaner?
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


List do Redakcji: Po co Panu Koskowi skaner? PDF Drukuj Email
Opinie
czwartek, 03 marca 2011 10:54 | Wpisany przez sąsiad z Żabinca

Czytając Pani dowcipny tekst o III sesji rady Dzielnicy IV Prądnik Biały muszę przyznać, że nie było mi do śmiechu. Dzięki Waszej Redakcji mam wgląd w pracę tej Rady, szczególnie ludzi tam zasiadających.   Jestem przerażony! Przerażony!!!  W Internecie  znalazłem wyniki z jakimi ci ludzie weszli do  Rady. Przeczytałem wszystkie Wasze teksty i nie dziwię się, że macie takie złe zdanie o nauczycielkach.  Po raz kolejny muszę użyć słowa „przerażony” bo jak inaczej nazwać zdolność oceny ludzi jakie przejawiają Panie uprawiające ten zawód w stosunku do Pani.   Trzeba być ślepym i mieć ogromnie dużo złej woli, żeby Panią eliminować z Komisji Łączności z Mieszkańcami czy Ochrony Środowiska. Ma Pani uznanie wśród mieszkańców i niekwestionowany autorytet na terenie naszej Dzielnicy bo z Pani gazety można się dowiedzieć więcej aniżeli innych drukowanych  gazet. Pamiętam Pani akcję w sprawie pomocy przy budowie kościoła na Żabińcu, czy zwalczania Pralni Przemysłowej koło Szpitala Narutowicza. I osobę z takim doświadczeniem jak Pani eliminuje się z tak ważnych komisji. Na dodatek eliminują nauczycielki, które uczą nasze dzieci. Prawdopodobnie je tak samo oceniają  jak i Panią.  Dlatego też wyraźnie  chciałbym powiedzieć, że za radne: Beatę Bryniarską, Joannę Sadowy, Joannę  Kownacką – Kraj, Teodozję Maliszewską, Elżbietę Rybę, Małgorzatę Palimąke, Dominikę Miskę jest mi po prostu wstyd.  Takimi wyborami dały najlepszy dowód, że nie potrafią oceniać ludzi. A więc jak oceniają nasze dzieci?  Tylko z tego powodu przy zapisywaniu dzieci do szkoły, będę się wypytywał, czy aby która z nich tam nie pracuje. Również innym rodzicom to samo radzę.
A wracając do sesji chciałbym zapytać  na co Przewodniczącemu Rady p. Koskowi potrzebny skaner przy wysyłaniu poczty elektronicznej. Jeżeli dobrze zrozumiałem Pani tekst to pisma do radnych pisane są na maszynie do pisania w biurze Rady , później powinny być skanowane, a później te skany wysyłane pocztą. A może lepiej byłoby po napisaniu ich przy pomocy komputera, każdemu radnemu ,posiadającemu adres mailowy, wysłać na ten adres. Oszczędziłoby się w ten sposób i papieru i czasu a dokumenty byłyby u zainteresowanych szybko i bez problemu. Ale pewnie Kosek się boi, że takie e-maile mogłyby być rozesłane  do jakieś redakcji, prokuratury czy innych instytucji.  Można byłoby je cytować  w Pani gazecie, co chyba jest głównym powodem mocno dziecinnych kombinacji.
I jeszcze problem aktualności informacji na tablicach informacyjnych Rady Dzielnicy. Sfotografowałem wczoraj taką tablicę obok Placu Imbramowskiego. Widzę tam jeszcze nazwisko Katarzyny Matusik-Lipiec. Oddawałem na nią kilkakrotnie głosy, licząc, że nam coś na osiedlu pomoże.Te jej kombinacje ze składem Rady Dzielnicy, o której Pani pisze, napawają mnie niesmakiem.

 

 Imię i nazwisko autora do wiadomości Redakcji.