|
W dniu 18 marca br sala krakowskiej PWST była wypełniona po brzegi. Uczestnicy spektaklu przeżywali w podniosłym nastroju, skupieniu, w kompletnej ciszy specyficzną liturgie zakłamania rzeczywistości.
Hibernacje uczestników mogłam wytłumaczyć jedynie wrogim nastawieniem do polskości, skutecznym zmanipulowaniem oraz obecnością dużej liczby UB-ekow, gotowych wkroczyć do akcji. Szkoda gadać co wygadywał Gross: wszyscy Żydzi w Polsce zostali wymordowani, AK wykonała jedynie 3 lub 5 wyroków śmierci na szmalcownikach, nie ma żadnych dokumentów potwierdzających pomoc kościoła katolickiego Żydom w Polsce, archiwa Watykanu są niedostępne. Ksiądz Adam Boniecki starał się, wspierany oklaskami kilkunastu osób, odeprzeć zmasowany atak na kościół katolicki. Element zaskoczenia spowodowany skalą ataku, jej zjadliwością i wrogością przeszkodził w skutecznym powstrzymaniu nagonki. Jednak heroiczna próba obrony przyczyni się pewnie do ostracyzmu przez salon i końca kanapowej kariery celebryty w sutannie. Prowadząca spotkanie, pani Paradowska, wydawała się być zażenowana niskim poziomem "dyskusji", jednak uwagi na temat małżeńskich relacji Grossów nie sprzyjały podwyższeniu rangi spotkania. Z wyraźnym potępieniem ze strony publiczności spotkały się próby zwrócenia uwagi na Sprawiedliwych, straconych na podstawie niemieckich wyroków śmierci za pomoc udzielona Polakom wyznania mojżeszowego (plansze ze zdjęciami rodzin trzymane przez 2 osoby na sali). Pytania z sali nie były przewidziane, mimo stanowczych żądań kilku osób. Pani Paradowska przyznała się, że nie może dopuścić do pytań, ponieważ nie pozwala jej na to status prowadzącej. Wielkie poruszenie wywołały dwie panie, które rozwinęły hasło Sprawiedliwi "Nad Życie Kochali Żydów". Panie starała się z sali wypchnąć ochrona, banerem zainteresowała się telewizja TVN, oraz portal Onet.pl. Wyznawcy Grossa nie kryli oburzenia z powodu napisu. Co dziwniejsze, oburzyła się także starsza pani, która sama pomagała Żydom w czasie wojny w stylu "Jak można upamiętniać Sprawiedliwych, jeżeli się samemu nie uratowało żadnego Żyda ...." Wiele osób pytało o motyw, przynależność organizacyjną i źródło napisu. Poziom zarówno "debaty" jak i późniejszych pytań w sprawie baneru był na żenująco niskim poziomie. Przykładowo na pytanie: ale dlaczego jest napisane w czasie przeszłym "kochali?" Odpowiedz brzmiała: bo Sprawiedliwi już nie żyją, zostali zamordowani.

|