Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Opinie O przewodniczącym Rady Dzielnicy IV
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


O przewodniczącym Rady Dzielnicy IV PDF Drukuj Email
Opinie
środa, 29 czerwca 2011 16:39 | Wpisany przez Grażyna Zamorska

Po moim wczorajszym tekście „Po co dzielnice?”  odebrałam kilka –niestety anonimowych – telefonów.  W jednym z nich radzono mi abym wreszcie przestała pisać źle o przewodniczącym rady Jakubie Kosku. 

Mojej rozmówczyni mogę tylko odpowiedzieć, że sytuacja jest zupełnie odwrotna, bo to Kosek w stosunku do mnie zachowuje się wyjątkowo nie fair. O tym, że nie pozwala mi się wypowiadać na sesji napisałam w artykule „Kosek jak Niesiołowski” –więc nie chcę się tu powtarzać. Prosiłam o protokoły zebrań Zarządu, ale otrzymałam je niekompletne. Napisałam więc pismo do przewodniczącego o poniższej treści: (…)  W piśmie  z 3 kwietnia br.  prosiłam o dostarczenie protokołów z posiedzeń Zarządu Dzielnicy IV Prądnik Biały. Na poprzedniej sesji 10 maja otrzymałam niekompletny   wykaz bez protokołów nr: 2,3,4, 7,8. Proszę o uzupełnienie brakujących protokołów oraz o przekazywanie mi ich na bieżąco. Równocześnie stanowczo protestuję przeciwko utajnianiu informacji w części  protokołów dotyczących delegacji radnych na odbiory i inne działania, za które wybrani radni (często członkowie zarządu) pobierają dodatkowe wynagrodzenie.  Takie postępowanie Zarządu Dzielnicy w składzie: Jakub Kosek – przewodniczący, Grzegorz Chmurzyński – z-ca przewodniczącego oraz  Mariusz Bembenek, Joanna Sadowy i Stefan Figiel  uważam za  łamanie mojego prawa jako radnej do informacji. W powszechnej opinii brak informacji lub manipulowanie nią rodzi podejrzenie o korupcję. 
Do wiadomości:
Przewodniczący Rady Miasta Krakowa
Prezydent Miasta Krakowa
Na to pismo otrzymałam odpowiedź, gdzie Kosek m.in napisał: „…Pani protest przeciwko utajnianiu informacji w części protokołów jest bezprzedmiotowy gdyż sytuacja taka nigdy nie miała miejsca” . Jest to oczywista nieprawda bo - jak już pisałam w art. Znikające delegacje w Radzie Dzielnicy IV z 24 maja -  „…W  protokołach nr 13 z 9 kwietnia i nr 14 z 20 kwietnia już nie było informacji o delegacjach radnych. I tu można wywnioskować, że takich delegacji nie było, albo – w związku z moim pismem   odebranym w biurze Rady 3 kwietnia - postanowiono „utajnić” tylko przede mną część obrad Zarządu Dzielnicy IV” .   Przyznaję, że w następnych protokołach – po moim proteście -  informacja taka znów się pojawiła.
Jednak mam kolejne przykłady negatywnych  zachowań przewodniczącego. A mianowicie, była prezentacja Dzielnicy IV w Magistracie. Wydaje mi się, że powinnam otrzymać – przynajmniej – informację od zarządu dzielnicy o tym. Nie otrzymałam. Napisałam więc kolejne pismo do przewodniczącego Koska:
„(…)Domagam się pisemnego wyjaśnienia od pana jako, funkcjonariusza publicznego, dlaczego nie zostałam poinformowana o prezentacji naszej Dzielnicy    w ramach Dni Otwartych  Magistratu. Pańskie postępowanie ignorujące moją osobę a co za tym idzie moich wyborców uważam za niedopuszczalne.”
W cytowanej już odpowiedzi przewodniczący tak mi odpowiedział: „(…) Informacja o Dniach Otwartych Magistratu miała charakter powszechny i była dostępną za pośrednictwem różnych mediów i nośników”   
Natomiast kilka dni temu przyniesiono mi plakat informujący o spotkaniu zorganizowanym przez  przewodniczącego Koska z mieszkańcami dzielnicy w gimnazjum przy ul. Kluczborskiej. Na plakacie podano tematykę oraz kto w nim ma wziąć udział, w tym radni Dzielnicy IV. Wygląda więc na to, że ja też,  bo mój wynik wyborczy do rady był znacznie lepszy niż przewodniczącego Koska  czy  jego zastępcy. I znów nie uzyskałam informacji o takim spotkaniu. Wiem, że takiego zaproszenia nie uzyskała również radna Bulka i radny Jagocki. I czy to było pierwsze takie spotkanie radnych z dzielnicy z mieszkańcami?  Nie miałabym pretensji, gdyby na tym ogłoszeniu o spotkaniu Kosek napisał dosłownie (choć z błędem  gramatycznym) : w spotkaniu weźmie udział radny miasta Krakowa (…) oraz wyselekcjonowani przeze  mnie radni Dzielnicy IV.
Tak na marginesie chciałam pokazać na załączonych zdjęciach  jak  wyglądają informacje o spotkaniach z mieszkańcami w Dzielnicy XIV w  Czyżynach. Tablica ogłoszeń  rady z Czyżyn żyje, gdy na naszej, usytuowanej obok Placu Imbramowskiego nic się od wielu miesięcy nie dzieje.
Proszę mi więc napisać jak mam patrzeć na przewodniczącego Koska?  Z sympatią? Z uznaniem?
Młodego człowieka, którego sprawowana funkcja znacznie przerosła, który  w działalności publicznej kieruje się ślepą, sponsorowaną nienawiścią,  już dawno powinno się odwołać.  Żenujące jest również to, że  Gimnazjum nr 12 przy ul. Kluczborskiej, w którym zorganizowano spotkanie, jest miejscem pracy radnej –nauczycielki,         a powiadomienie o nim mieszkańców napisano z błędem.