|
Opinie
|
|
poniedziałek, 25 lipca 2011 21:22
| Wpisany przez fsd
|
|
Tragedia w Norwegii w warstwie faktograficznej jest cały czas obecna w mediach i choć jest wstrząsająca i godna zadumy oraz modlitwy – to jednak przez obserwatora pośredniego, takiego jak ja - nie może być opisywana. Po prostu nie da się zabrać głosu w samej materii zamachu.
Pozwolę sobie jednak zupełnie na marginesie zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Z rąk szaleńca gnie ok. 90 osób. Zwykłych obywateli. Nawet liczba ofiar zbliżona do tej z naszej tragedii, w której zginęła podobna liczba, dla nas znaczących, ludzi. Wobec śmierci – nie ma znaczenia zwykły czy elita. Śmierć jest śmierć. I tam składają kwiaty, palą znicze – i nikt tych ludzi jakoś nie wyzywa od oszołomów. Palą znicze, kładą wiązanki i flagi. I nikt nie mówi o szowinizmie czy faszyzmie wyrażających rozpacz. Mamy tłum i to nie samych przecież rodzin. Warto więc zauważyć jak wyglądają w tym świetle nasi oświeceni (ja ich nazywam) politrucy. Ci od samego początku, w naszym przypadku, nie mogli sobie odpuścić. Zachowywali się jak się zachowywali i samo to zestawienie wykazuje, kto u nas gra politycznie sprawą tragedii. Innej, mającej wymiar Państwowy. Ta w Norwegii też – choć inaczej - zawiera ten pierwiastek Państwowy. W istocie nastąpił atak na postawy tego społeczeństwa, które latami budowało system wzajemnej ufności. Ja po naszej tragedii też mam poważnie nadszarpnięte zaufanie do instytucji Państwa i mało tego, dowiedziałem się, że myślenie o Państwie jest wstecznictwem – prawie faszyzmem. I, że myśląc o tej tragedii – jątrzę i nią gram. Już nie dam się zawstydzać. I proszę zauważyć, jak na kanwie „prawicowości” na którą powołuje się szaleniec w naszych mediach następuje nasilenie się komentarzy idących w jedynie słusznym kierunku, że podłożem zbrodni – było odwoływanie się do słowa Ojczyzna. Mówię skrótem. Czy można sobie wyobrazić brudniejszą manipulację dla redukcji w ludziach poczucia Państwowości, bycia Narodem? Co ma piernik do wiatraka, a szaleniec z rzetelną miłością i dumą z Państwa. Jakoś inni Norwegowie szanują swoje Państwo, kochają Ojczyznę – a wcale jakoś imigrantów nie chcą wieszać czy ostrzeliwać. Słuszną jest zapowiedź walki z propagowaniem faszyzmu i w pełni ją popieram. Zestawmy to jednak z ostatnimi decyzjami odnośnie prawa do używania i noszenia symboli systemów totalitarnych(to już nie jest przestępstwem - co mnie zdumiało!) i z łatwością używania określenia faszyzm. Dla niektórych postępowców to i PiS bywa faszystowskie i ludzie modlący się pod Pałacem to faszyści (w odróżnieniu od Ich atakujących bojówek półnagiej dziczy). Tu widzę poważne zagrożenie. W dowolnym momencie już przecież można każdego nazwać faszystą wszak pod tym hasłem odsuwano nawet z TV W.Cejrowskiego. Zauważam tylko, że są tacy, którzy i takiej okazji sobie nie darują. To co napisałem to jedynie margines. Istotą jest konkretna tragedia. I o niej głównie myślę. |