| Ubezpieczajmy się |
|
|
|
| Opinie |
| środa, 14 września 2011 09:55 | Wpisany przez Edward Brożek |
|
Nie myślę tutaj nawet o utracie życia czy trwałego kalectwa choć rozsądny człowiek, nawet średnio sytuowany, powinien mieć zabezpieczenie w takim przypadku. Jednak w życiu częściej mamy bardziej prozaiczne przypadki. Poślizgnięcia, czasem nieuwagi w pracy czy w domu, nawet na wycieczce czy w czasie zawodów sportowych, powoduje, że doznajemy urazu, co zmusza nas do korzystania z pogotowia ratunkowego z perspektywą dalszego leczenia. I tu bardzo pomocne są tanie ubezpieczenia, wychodzące naprzeciw takim przypadkom. Przekonałem się o tym słuchając opowieści mojego sąsiada stąd ten tekst. Młody człowiek czasami po pracy umawiał się z kolegami na pogranie w piłkę nożną. I w czasie meczu się przewrócił łamiąc sobie nogę. Mecz skończył się wizytą w Szpitalnym Ośrodku Ratunkowym, gdzie założono mu gips i szynę na nogę. Leczenie przebiegało spokojnie, bez powikłań. Po kilkudziesięciu dniach kuracji ściągnięto mu gips. Wówczas to mój przewidujący sąsiad udał się do swojego ubezpieczyciela po... wypłatę odszkodowania. Okazało się, że niedawno zawarł umowę pod nazwą „OptiMAX” we francuskiej firmie ubezpieczeń na życie PREVOIR mieszczącej się w Krakowie na ul. Pawiej 8/4 (tel:12 -4300840, lub 601 640 330). Wcześniej wykupił tam ubezpieczenie od takich przypadków i opłaca miesięczną składkę w wysokości 30 zł. Firma, po zapoznaniu się z dokumentacją medyczną wypłaciła mu 9 tys. złotych odszkodowania. Z tego co sąsiad opowiada, wynika że z tej polisy można dostać odszkodowanie za pobyt w szpitalu po wypadku, za złamania, czy oparzenia. A więc jak na powyższym przykładzie widać zawsze warto zagrać ubezpieczeniową kartą.
|









Kilka lat temu dużo mówiło się o ubezpieczeniach na życie. Dziś jakby ten temat zniknął z codziennych rozmów, z reklam w mediach. Niestety daje to podstawy do myślenia, że mniej zaczęliśmy myśleć o przykrych sytuacjach w życiu, w których przecież zawsze możemy się znaleźć. 