Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Opinie Wszystko można mieć za darmo
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Wszystko można mieć za darmo PDF Drukuj Email
Opinie
czwartek, 13 października 2011 19:41 | Wpisany przez Agnieszka Bugaj

Wszyscy w koło powtarzają, że nie ma nic za darmo. Jednak jest pewna grupa ludzi, która łamie ten stereotyp. Nie tylko nie płacą za otrzymane produkty, ale i namawiają do tego innych. 

W pierwszym momencie wydawać by się mogło, że opis ten dotyczy typowego złodzieja, jednak tak nie jest. Niedawno natknęłam się w Internecie na filmik pt. „Unboxing rozpakowywanie”. Włączyłam go i zobaczyłam chłopaka, które otwierał kilka paczek z urzędów miast, firm czy ambasad. Zaciekawiło mnie to i postanowiłam dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat. Ku mojemu zaskoczeniu znalazłam dwie strony internetowe (www.freeamciu.com. , www.darmowki.eu)  z bazą adresów urzędów miast, gmin, firm, ambasad i innych przedsiębiorstw, które wysyłają gadżety reklamowe czy foldery informacyjne. I tak można otrzymać np. długopisy, smycze, notesy, książki oraz próbki herbaty, kawy, karmy dla psa , pieluch lub ubranek dla dzieci czy nawet autografy znanych osób . Wszystko to absolutnie za darmo, nie płacimy nawet za wysyłkę. Początkowo nie mogłam w to uwierzyć, dlatego postanowiłam spróbować. Cała rzecz polega na wysłaniu maila do miejsca, z którego chcielibyśmy otrzymać jakiś produkt. W wiadomości takiej musi być zawarta prośba o przesłanie gadżetów bądź folderów np. turystycznych. Należy w niej także podać swoje dane teleadresowe do ewentualnej korespondencji. Wówczas nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na listonosza. Jak już wyżej pisałam, wysłałam takiego maila i kilka dni później otrzymałam z Urzędu Gminy Sośnie przesyłkę z folderami turystycznymi oraz listem z podziękowaniem za zainteresowanie gminą.  Na owych stronach internetowych znajdują się adresy polskich i zagranicznych firm czy miast.    
Od niedawna  w ramówce kanału TLC pojawił się program „Łowcy promocji”. Jest to inny rodzaj zdobywania darmowych rzeczy .  Odcinki  nagrywane są w Stanach Zjednoczonych gdzie taki proceder ma miejsce.  Ludzie spędzają całe dnie na wycinaniu kuponów promocyjnych na  różne towary , zbierają je niekiedy po kilka miesięcy, a następnie udają się na wielkie zakupy. Są one bardzo przemyślane i wyliczone co do centa, tak aby zapłacić jak najmniej lub wcale. Widziałam jeden z odcinków, w którym pewna kobieta zrobiła zakupy za ponad 900 dolarów i nic nie zapłaciła dzięki kuponom promocyjnym , a nawet sklep był jej jeszcze winien kilka centów.  W jej koszyku znalazły się produkty spożywcze, farmaceutyczne, sprzęt RTV, karma dla psów itp. Wielu ludzi widząc to próbuje naśladować z większym lub mniejszym skutkiem.  W Polsce jednak takie rzeczy nie mają miejsca, być może ma to związek z kondycją polskiej gospodarki.
Takie zachowanie może budzić skrajne emocje. Jedni będą chcieli spróbować „życia za darmo”, a inny będą sceptyczni czy wręcz krytyczni. Ja uważam, że wszystko w granicach rozsądku jest dla ludzi. Musimy tylko pamiętać, aby nie zatracić się w „życiu na darmówkach”.