Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Opinie Piłkarze angielscy w Krakowie na EURO 2012
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Piłkarze angielscy w Krakowie na EURO 2012 PDF Drukuj Email
Opinie
poniedziałek, 07 listopada 2011 18:00 | Wpisany przez Edward Brożek

Dzisiaj na konferencji prasowej z udziałem prezydenta Jacka Majchrowskiego i Adriana Bevingtona  (taki angielski Lato) w podziemiach Rynku Głównego Anglicy zadeklarowali, że w czasie EURO 2012 zamieszkają w Krakowie.  Mieszkać będą w Hotelu Stary a trenować na stadionie Hutnika.

Obaj panowie, w otoczeniu licznych dziennikarzy , powiedzieli sobie niezwykle dużo miłych słów. Anglik nie ukrywał, że decydującą dla niego była opinia trenera reprezentacji Anglii Fabio Capello, na którym – po ubiegło tygodniowym pobycie -  Kraków zrobił duże wrażenie. Bevington wykazał się dużą wiedzą o Krakowie, miło mówił o znaczeniu miasta o jego kulturze i mieszkańcach. Majchrowski z kolei podkreślał, że zainteresowanie innych drużyn Krakowem bierze się stąd, że miasto było najlepiej przygotowane do EURO 2012 a mimo to nie zostało gospodarzem rozgrywek. Tutaj prezydent ma rację bo już wcześniej swój pobyt w grodzie Kraka zadeklarowali Pomarańczowi, czyli drużyna Holandii. Poważnie też nad wyborem Krakowa zastanawiają się również Włosi.  Dziennikarze zainteresowani byli możliwościami utrzymania porządku w Krakowie w chwili gdy będą tu przebywali kibice angielscy, holenderscy, włoscy no i polscy. Majchrowski uważa, że  do Krakowa będą zaglądali inni kibice, aniżeli ci co przejeżdżają na jeden mecz.  Uważa, że również kibice polscy staną na wysokości zadania.
Prezydent nie chciał ujawniać kto sfinansuje remont nawierzchni na boisku Hutnika ani co się stanie z meczami grającymi na nim drużyn Hutnika i Garbarni.
Nie ulega wątpliwości, że dzisiejsza decyzja Anglików o wybraniu Krakowa to bardzo duża promocja naszego miasta w Europie. Na konferencji mówiło się o dochodach, ale działające  w mieście firmy  z branży turystycznej też powinny zacierać ręce. Ważne też jest jak długo obie „krakowskie” drużyny będą grać w turnieju. Nie miałbym nic przeciwko temu aby w finale EURO 2012 zmierzyła się Anglia  z Holandią, choć w tym meczu kibicowałbym Pomarańczowym.