|
Na portalu Wirtualna Polska ukazał się tekst: „Oto dlaczego TV Trwam nie dostała koncesji” Zabierając głos w dyskusji nad tym tekstem napisałem swoją opinię o treści: Skandaliczna sprawa - następny wśród wielu dowód na bezwzględne dążenie PO do monopolu, Państwa totalitarnego tępienia opozycji w każdej formie i otwarte już podjęcie walki z Kościołem.
Brakuje jeszcze koalicji z Palikotem i realizacji jego pomysłów. To menelom zawsze się będzie podobało a to przy niskiej frekwencji - to znaczący elektorat. Koncepcja może i PR- owo dobra ale na krótką metę. Naród już się budzi i tego nie da się stłumić. Ośmieszanie w TV pielgrzymki kibiców na Jasną Górę nie pomoże - raczej ośmiesza TV i jej władców. Język wpisów też dużo mówi kto jest i jakim wrogiem Kościoła i ludzi wierzących. Retoryka spod budki z piwem - na takich kiepskich tylko się tuskolandia jeszcze trzyma. Menele ci obudzą się jako niewolnicy. Ale to jest ich wybór.
Dnia 8-01-2012 o godz. 0:36 <
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
> napisał(a):
Witaj! Z powodu naruszenia regulaminu dodawania opinii Twój wpis został usunięty.
Jeżeli nie zgadzasz się z tą decyzją, możesz zgłosić reklamację > odpisując na tego maila (odpowiadając prosimy nie kasować powyższych > danych identyfikujących usunięty wpis)
Pozdrawiamy,
Zespół Moderatorów
Czy w tym wpisie jest coś niewłaściwego zwłaszcza w stosunku do języka jakiego używają wpisujący w tym samym temacie – obelgi obraźliwe i poniżające wiarę i Kościół?
Proszę Państwa – czy potrzeba jeszcze lepszego dowodu na powrót cenzury? Dlatego zwróciłem się o wyjaśnienie powodów dla których wpis został usunięty.
I jak na razie – cisza
Chciałem całe – uważam, że bardzo groźne dla demokracji - wydarzenie skomentować:
Tolerancja-akceptacja-zgoda
Czasy poprawności politycznej te trzy słowa składają w jedno i to na dodatek działające w jedną stronę. Jedynie słuszną stronę. Owe słowo – wąż, albo jak chce krakowski Stary Zbój, czyli ex Radny, oryginał matematyk i człowiek wszechstronnych umiejętności – Antoni Leon Dawidowicz, dżdżownica słowna – dziś jest używane jako świętość. Nawet przez ludzi wierzących choć wyraźnie jest powiedziane – nie będziesz miał Bogów innych przede mną. Iście diabelska konstrukcja. Jeśli chcę zachować się jak człowiek „cywilizowany” mam tolerować – czyli akceptować czyli zgadzać się np. na promocję homoseksualizmu, mam siedzieć cicho jak pod pozorem – działań – przepraszam za wyrażenie – artystycznych poniża się symbole religijne, gdy pluje się na Ojczyznę – a Honor ma się za formę zidiocenia. Mam nie reagować. Za to w ramach pluralizmu światopoglądowego – jedynie słuszny pogląd materialistyczno-ateistyczny – jest nie do dyskusji, ale Telewizja Trwam już koncesji dostać nie może. Tego już tolerancja – nie przewiduje. Ostatnio z okazji Świąt – podniosły moment – rozmawiałem z człowiekiem prawosławia i z łezką w oku wspomniałem ks. S. Maksymowicza jako jak się okazuje – bardzo tolerancyjnego człowieka, jak że w tej rozmowie bez przerwy przewijało się „pan papież”. Miłe nieprawdaż? Toleruję bo fizycznie nie reagowałem, lecz czy akceptacja, a tym bardziej zgoda w ogóle tworzyłaby płaszczyznę rozmowy i coś konstruktywnego? Jest demokracja – ale jeśli mam przed sobą palikotopochodne głupoty i bezsensowne twierdzenia formułowane na ogół z zimną krwią dla prowokacji, kompensowania swoich fobii i nadziei na jakieś zyski polityczne – to mam to tolerować? Może, ale nie reagować, akceptować i się z tymi kłamstwami zgadzać? Ja mam tolerować – ale mnie już można nie tolerować z moimi jak się ogłasza faszystowskimi poglądami. Jakby ktoś się zastanowił gdy mówi i pisze – czarni faszyści – to o księżach – co oznacza faszyzm, to by się zdziwił bo wyszłoby na to,że to właśnie On jest owym faszystą. Nie ma sensu oczywiście przerzucać się obelgami, ale jeśli człowiek deklarujący,że jest związany z Kościołem uważa za uprawnione sekowanie Kościoła w życiu publicznym nawet przez władze samorządowe – bo właśnie – święta tolerancja to oznacza,że już tracimy miarę. Jestem tolerancyjny,ale nie czuję się zmuszony do posłuszeństwa politycznej poprawności nakazującej mi poddawaniu się nietolerancji w odniesieniu do moich poglądów, do akceptacji działań z mojego punktu widzenia szkodliwych i zgody na taki stan rzeczy. Nie uważam za słuszne i dopuszczalne bym był wpychany do getta eliminacją przyjaznego dla moich poglądów kanału informacyjnego tylko dlatego, że jest on ogłoszony jako niepoprawny. Jest to też zmuszanie mnie do działania na swoją szkodę. W końcu przebijanie się do mózgów wszelkich nieprawd na temat wiary, Kościoła, kleru, hierarchii, postaw uznawanych za zgodne z dekalogiem itd. jest bezpośrednim rezultatem amputacji szans na istnienie w mediach informacji o prawdzie widzianej oczami ludzi wiary. Red Jan Pośpieszalski jest jak wiadomo znany jako Szwarc-chrakter nietolerancji, choć cytuje dokumenty. Za to red. T.Lis czy M.Olejnik są mistrzami rozmowy, a nie jednostronnych tyrad politycznych.
O i cała tolerancja i demokracja w jednym. |