| Żabiniec – zaklęte koło |
|
|
|
| Żabiniec |
| wtorek, 08 września 2009 17:30 | Wpisany przez Grażyna Zamorska |
|
Z pewnością największym zagrożeniem dla wszystkich jest nadal działająca Pralnia Przemysłowa na ul. Siemaszki na terenie Szpitala im. Gabriela Narutowicza. Przekonana jestem, że jej wpływ na drogi oddechowe, wzrok, ogólny spadek odporności organizmu i inne poważne schorzenia jest znaczny. Głównie zagrożone są dzieci oraz osoby starsze. Przywożony w dużych ilościach do pralni środek pralniczy nadal ma znak informujący o zdrowotnych zagrożeniach. W sprawie tej pralni trwa niezrozumiałe milczenie instytucji odpowiedzialnych za stan zdrowia mieszkańców naszej dzielnicy. Totalnie milczy Rada Dzielnicy IV Prądnik Biały z radną z tego regionu Katarzyną Matusik –Lipiec, dr n. med. Renata Godyń-Swędzioł Dyrektor Szpitala Miejskiego Specjalistycznego im. G. Narutowicza w Krakowie Narutowicza odmawia jakichkolwiek rozmów na ten temat, podobnie jak krakowski Sanepid. Sporadycznie –choć i za to im chwała – zareagowali: Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska i Wydział Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Krakowa. Pozostałe bolączki osiedla nadal są nierozwiązywalne. Schody przy zejściu na Plac Imbramowski wymagają natychmiastowego remontu przed nadchodzącą zimą. To przecież nie są takie duże koszty. Gdyby były podobne zagrożenia dla ludzi, szczególnie starszych lub matek z dziećmi, w okręgu wyborczym przewodniczącej rady Teodozji Maliszewskiej to sprawa ta byłaby już dawno załatwiona. Niestety, myśmy na Żabincu zostali pokarani osobą absolutnie pozbawioną wrażliwości na elementarne ludzkie potrzeby.
Remontowane schody:Jaracza 24
Co tu nam wybudują?
4,5 miesięczna Gabrysia na spacerze
Ford fiesta od roku stoi przy ul. Solskiego 10
Dostawa trującego środka pralniczego do Pralni Przemysłowej
Śmietnik przy ul. Solskiego w niedzielny wieczór
Radna Dzielnicy IV Prądnik Biały Katarzyna Matusik -Lipiec wbija gwoździa do sztandaru krowoderskich pszczelarzy na miejskich dożynkach 30 sierpnia 2009r |









Na osiedlu dzieją się dziwne rzeczy. Mocno mnie zaistniała sytuacja niepokoi (stąd tytuł), ale widać, że sprawy osiedla idą w dwu – całkowicie rozbieżnych – kierunkach. Tak postawiona teza zmusza do refleksji.



