Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Żabiniec Pralnia Przemysłowa na ul. Siemaszki nadal truje
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Pralnia Przemysłowa na ul. Siemaszki nadal truje PDF Drukuj Email
Żabiniec
wtorek, 08 grudnia 2009 23:08 | Wpisany przez Grażyna Zamorska

Najgorsze w tym jest to, że w Polsce nie ma norm ani sposobów sprawdzenia zawartości pary, unoszącej się przez kilkanaście godzin dziennie  nad budynkiem pralni. My, mieszkańcy okolicznych ulic, oraz osiedla Żabiniec nadal uważamy, że ta obfita para zawiera znaczne ilości szkodliwych dla zdrowia  środków chemicznych.

Tylko jak to udowodnić? Rok temu można było tylko bezradnie rozłożyć ręce nad treścią pisma z Urzędu Miasta Krakowa z 21 listopada 2008r, gdzie napisano (na podstawie pisma z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska nr WI.4012-459/08), że z pralni: ”…nie zachodzi emisja zanieczyszczeń pyłowych. W wyjątkowych przypadkach pralnia emituje parę wodną ze środkami zapachowymi, pochodzącymi ze środków piorących”.  Rozbierając tylko  te kilka słów na „czynniki pierwsze” wyraźnie widać dużą niefrasobliwość w odpowiedzi, jak również, że jest ona z gruntu fałszywa. Po pierwsze pralnie nie emituje pary wodnej w wyjątkowych przypadkach tylko ciągle. Pisanie o zawartości w niej „środków zapachowych” pochodzących ze w pełni potwierdza, fakt, że para, która wydziela zapachy nie jest czystą parą wodną tylko zawiera w sobie element pralniczy, oznaczony jako środek trujący.
Potwierdzenie tego faktu znalazłam w tekście Ewy Kopcik w Dzienniku Polskim  z 20 października „Pranie Szpitalnych brudów” o tym, jak Komendant Szpitala Wojskowego płk Piotr Gicala w trybie natychmiastowym rozwiązał umowę z Pralnią Przemysłową z ul. Siemaszki.  Z tekstu Kopcik jednoznacznie wynikało, że zrobił to całkowicie słusznie. We wspomnianym artykule jest opis skandalicznego stanu  bielizny jaki pralnia dostarczała do szpitala.  Jak ma się  do stwierdzenia Inspektora Ochrony Środowiska cytowanego na wstępie taka opinia Szpitala Wojskowego o bieliźnie pościelowej dostarczanej z pralni: „…gdyż środki wybielające i bakteriobójcze mają bardzo silne właściwości żrące”   Ciekawa jestem jakie to środki są używane do prania w Pralni Przemysłowej, aby praną tam pościel można było używać do operacji.  Ile tych środków żrących jest codziennie wypuszczanych do atmosfery w okolicach Szpitala Narutowicza, gdzie ta pralnia jest usytuowana.  Piszemy poniżej o znacznym przekraczaniu norm zanieczyszczenia powietrza, media podają alarmistyczne teksty o paleniu śmieciami w  domkach jednorodzinnych. Ludzie się duszą, dzieci nagminnie chorują, a pralnia jakby nigdy nic działa i truje. Nie: ”emituje parę wodną ze środkami zapachowymi” Prawie takie same „środki zapachowe” można poczuć idąc przez wysypisko śmieci w Baryczy, gdzie byłam w trakcie pracy  Społecznego Forum Konsultacyjnego (zwanego Okrągłym Stołem) ds. lokowania w Krakowie inwestycji uciążliwych. W czasie obrad SFK chodziło głównie o spalarnie śmieci, i gdzie ją ulokować, aby jak najmniej szkodziła i ludziom i środowisku. Przekonana jestem, że spalarnia śmieci po wybudowaniu będzie znacznie mniej szkodziła ludziom, aniżeli ta pralnia na ul. Siemaszki nam, tu w okolicy zamieszkałym.  
W tym roku prawdopodobnie kończy się termin dzierżawy budynku pralni przez firmę PROFIL A Sp.   z o.o.  W dniu 18 listopada 2009r zwróciłam się z wnioskiem o udostępnienie informacji publicznej do Dyrekcji Szpitala im.Narutowicza czy tak jest rzeczywiście.  O odpowiedzi natychmiast poinformuję na łamach gazety.
Natomiast już dziś apeluję o zakończenie współpracy z firmą PROFIL A i umożliwienie nam normalnej egzystencji. Do  Urzędu Miasta Krakowa, wnoszę o pilne objęcie tej części  miasta planem zagospodarowania przestrzennego, aby uregulować sprawę tego zakładu po naszej myśli.