Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Żabiniec List w sprawie dopłat do gruntów na Żabińcu
Smaller Default Larger
List w sprawie dopłat do gruntów na Żabińcu PDF Drukuj Email
Żabiniec
wtorek, 09 lutego 2010 20:52 | Wpisany przez Redakcja

W dniu 9. 02. 2010r stałem się właścicielem mieszkania na Osiedlu Żabiniec, które już raz kupiłem w roku 1996. Czułem się tak jak właściciel samochodu, który od złodzieja kupuje swój własny, skradziony samochód.

Długo zwlekałem z decyzją o przewłaszczeniu nie chcąc płacić haraczu ustalonego przez "władze" spółdzielni. Liczyłem ,że spółdzielnia jednak ogłosi upadłość i nie będę musiał płacić wydumanych dopłat. Tak się jednak nie stało, bo spółdzielnia miała cały czas dopływ gotówki, przewłaszczając kolejne mieszkania i inkasując potężne kwoty. Z dużym wewnętrznym oporem pokryłem dopłatę do gruntu w wysokości 8359,86 zł, uregulowałem niedobory spółdzielni i inne "drobne" dopłaty i ustaliłem na dzień dzisiejszy termin podpisania aktu notarialnego.
W trakcie ustalania terminu dowiedziałem się w spółdzielni sprawy aktów notarialnych prowadzi kancelaria notarialna P. Marii Kwiecińskiej-Stybel przy ul. Królewskiej 7 w Krakowie. Dziwiłem się trochę, że prowadzi to tylko jedna kancelaria, bo w związku z dużym zainteresowaniem wykupem mieszkań terminy są dosyć odległe. Myślałem jednak, że skoro kancelaria ta obsługuje w całości przewłaszczenia mieszkań spółdzielczych naszej "kochanej" spółdzielni, to przynajmniej opłaty są niższe. Nic bardziej błędnego. Odczytanie aktu notarialnego odbyło się w iście ekspresowym tempie. Połowy zapisów nie zrozumiałem. Podpisałem akt notarialny, zapłaciłem kolejny haracz w wysokości 5862,12 zł tym razem na rzecz "Semaco" i następnie nadszedł ostatni akt dzisiejszego przedstawienia tzn. opłaty związane z aktem notarialnym. Mój akt notarialny liczył 10 stron. Opłata za wypis wyniosła 73, 20 zł ale poinformowano mnie, że są jeszcze trzy wypisy dla "urzędów" również po 73,20 zł. Razem 292,80 zł. Wydawało mi się to dużo, bo w ubiegłym roku podpisywałem kilka aktów notarialnych i płaciłem za wypisy po kilkanaście złotych. Po wyjściu z kancelarii stwierdziłem, ze w akcie notarialnym jest tylko informacja o pobraniu kwoty za wypis 73,20 zł. Na pozostałą kwotę nie dostałem żadnego potwierdzenia. Nie wiem czy jest to normalna praktyka notariuszy. Zadzwoniłem do notariusza, który poprzednio prowadził moje sprawy z pytaniem o wysokość opłat związanych ze sporządzeniem wypisu. Uśmiał się z mojej naiwności i wyjaśnił mi  w czym jest problem. Otóż Minister Sprawiedliwości (były) P.Ziobro ustalił maksymalna stawkę za jedna stronę wypisu w wysokości 7,32 zł (z VAT). Mój wypis liczył 10 stron a więc stawka 73,20 zł była prawidłowa. Ale jest to stawka maksymalna. Większość notariuszy takich stawek nie stosuje, a zwłaszcza w stosunku do stałych klientów. Takim na pewno jest nasza spółdzielnia. Można więc zadać pytanie dlaczego w tym wypadku płacimy maksymalne stawki? Można się tylko domyślać. Piszę ten tekst aby przestrzec tych, którzy jeszcze nie podpisali aktu notarialnego. Akt notarialny może być sporządzony przez dowolnego notariusza. To wcale nie musi być kancelaria P. Marii Kwiecińskiej-Stybel.Jestem przekonany, że są notariusze, którzy chętnie przejmą notarialną obsługę przywłaszczeń za niższą stawkę, tym bardziej, że akty notarialne w treści są bardzo do siebie podobne.

                                                                  Nazwisko i Imię nadawcy listu
                                                                    do wiadomości Redakcji