| Kilka słów do listu w sprawie dopłat do gruntów na Żabińcu |
|
|
|
| Żabiniec |
| środa, 10 lutego 2010 22:20 | Wpisany przez Redakcja |
|
Szanowny Panie, gratuluję trafności porównania, iż kupił Pan od złodzieja swój własny samochód. Zauważył Pan również , iż "ten złodziej" do obsługi "haraczowej transakcji" wybrał najdroższego notariusza w mieście, w myśl przekonania, iż jak golić barana to do krwi. Dla pocieszenia dodam jeszcze , iż pewnej pani z Żabińca realizującej haraczową transakcję nie zaproponowano w tej kancelarii notarialnej kawy, pomimo, iż poczęstowano wszystkich pozostałych uczestników ,czytaj : członków zarządu Spółdzielni. A ona, jak przysłowiowy baran wszystko sfinansowała wg najwyższych stawek. A rzecz się działa w królewskim mieście Krakowie, przy ul. Królewskiej 7. Mam nadzieję, iż Pana już więcej nie ogolą; czasami za wolność trzeba zapłacić podwójnie, jak za własny samochód kupowany od złodzieja.
Nazwisko i Imię nadawcy listu do wiadomości Redakcji
|










