| O Żabińcu w Dzienniku Polskim |
|
|
|
| Żabiniec |
| poniedziałek, 15 marca 2010 23:27 | Wpisany przez Grażyna Zamorska |
|
Do tekstów w Dzienniku staraliśmy się odnieść w trakcie, pisząc o braku aktywności osiedlowej radnej Katarzyny Matusik – Lipiec. Zarzucaliśmy jej niespełnienie wyborczych obietnic, oraz niepotrzebne blokowanie miejsca w radzie dzielnicy z chwilą uzyskania przez nią mandatu poselskiego. Na zasadzie psa ogrodnika: sam nie zjem a drugiemu nie dam. Sprawozdanie z działalności merytorycznej Rady Dzielnicy IV Prądnik Biały za 2009r to potwierdza: nasza radna nie pracowała w żadnej komisji, a na 16 odbytych sesjach obecna była tylko na 5. Spotkaliśmy się w redakcji Dziennika Polskiego 15 marca, aby zastanowić się co należy zrobić z osiedlową egzystencją by uczynić ją przyjemniejszą. Nie dopisali radni, których podobizny za kilka miesięcy będą zapewne wisieć na każdym osiedlowym słupie, nie dopisały władze miasta, a z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu na debatę oddelegowano –zamiast zamieszkałego na Żabincu dyrektora Jerzego Marcinko – tylko sympatycznego urzędnika. Z debaty prowadzonej przez naczelnego Dziennika – wynikło kilka pozytywnych informacji. Po mojej informacji o historii i stanie obecnym Pralni Przemysłowej przy ul. Siemaszki milcząco zgodzono się, że jej lokalizacja w tym miejscu jest wyjątkowo szkodliwa i jest wielkim nieporozumieniem. Przedstawiciel ZIKiT-u deklarował rozważenie przez jego firmę przedłużenia ul.Jaracza do Siemaszki, K.Matusik – Lipiec relacjonowała starania Agencji Mienia Wojskowego w sprawie sprzedania przez nią działki na przedłużeniu ul. Reja do ul. Zdrowej oraz zapewniała, że remont schodów z osiedla do ul. Opolskiej zostanie jeszcze w tym roku wykonany. Radna starała się zasugerować, że Rada Dzielnicy nie popierała zabudowy wolnego zielonego terenu pomiędzy ul. Konecznego a ul. Żabiniec, co było oczywistą nieprawdą, bowiem byłam obecna na sesji (a jej nie było) gdy taka uchwałę podjęto. Mieszkający na osiedlu od 40 lat p.Kucia ubolewał, że procedury urzędnicze ciągną się latami, a niektóre dziwne decyzje z daleka pachną korupcją. Rozmawialiśmy jeszcze o braku ciągów chodnikowych pomiędzy ulicami Siemaszki – Bobrzeckiej – Reja, o możliwości poprawy sytuacji z ulicami na osiedlu z chwilą likwidacji Spółdzielni Mieszkaniowej „Ziemi Krakowskiej” i przejęciu ich przez gminę. Podniosłam sprawę braku planu zagospodarowania przestrzennego dla osiedla, co niesie za sobą niekontrolowaną chęć inwestowania na każdym wolnym skrawku przestrzeni.
|











Cały ubiegły tydzień tematyka osiedla Żabiniec nie schodziła z łam Dziennika Polskiego. Może nieco w przejaskrawionej formie red. Alicja Marciniak przedstawiła problemy z jakimi na co dzień borykają się mieszkańcy osiedla.




