Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Żabiniec Uzupełnienie do relacji z debaty w Dzienniku Polskim
Smaller Default Larger
Uzupełnienie do relacji z debaty w Dzienniku Polskim PDF Drukuj Email
Żabiniec
niedziela, 21 marca 2010 15:19 | Wpisany przez Grażyna Zamorska

Więcej mieszkańców Krakowa czyta Dziennik Polski aniżeli Krakowską Gazetę Internetową, ale mimo to  chciałabym uzupełnić i sprostować tekst: „ Żabiniec – pustynia w sercu miasta” ,który ukazał się na jego łamach w sobotę 20 marca. Mam świadomość, że papierowe wydanie gazety ma swoją pojemność, niemniej muszę do tej relacji dorzucić swoje trzy grosze.

  Brakuje w niej wątku Pralni Przemysłowej usytuowanej na terenie Szpitala Narutowicza.  Podkreślamy w każdym możliwym miejscu, że jest to najgorsze zagrożenie zdrowotne dla mieszkańców osiedla.  Uważamy za ewidentny skandal, że Dyrektor Szpitala dr Renata Godyń – Swędzioł milczy jak zaklęta, mimo, że zwróciliśmy się do niej z zapytaniem, czy przedłuży umowę szpitala z Firmą PROFIL A na następne 5 lat, czy da nam spokojnie na osiedlu odetchnąć w miarę - jak na krakowskie warunki – świeżym powietrzem. Wspomnieliśmy  na debacie, że obok tej pralni powstaje kolejny „Dom Pogodnej Jesieni” uważając to najogólniej mówiąc za przeoczenie redakcji.
Nie ma też w tym tekście nawet wzmianki o braku ciągów pieszych pomiędzy ulicą Siemaszki a osiedlem.
 Natomiast całkowicie niezrozumiały jest dla nas fragment : „…wytknięto także bierność mieszkańców, którzy – jako członkowie wspólnot  - mieli możliwość oprotestowania budowy kolejnych bloków, jednak tego nie robili”.   Jest to ewidentne nieporozumienie, bo w czasie gdy Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej szalał szukając
dodatkowych wolnych skrawków działki, aby coś jeszcze dodatkowo postawić, wspólnot mieszkaniowych na osiedlu jeszcze nie było. Wciśnięty między dwa bloki koszmarek architektoniczny na działce Solskiego 7c tylko dlatego powstał, że dwa sąsiednie budynki należały do Spółdzielni Mieszkaniowej a, ta –biorąc historię wyprowadzenia tej działki ze Spółdzielni – była ostatnią, która mogła protestować przeciwko tej zabudowie.
I jeszcze kilka słów do stwierdzenia Katarzyny Matusik – Lipiec o braku woli współpracy dzielnicy z miastem w tej kadencji. Nie sądzę, aby tak było. Nie widać tej współpracy w odniesieniu do Żabnica tylko z jednego powodu; nasze osiedle praktycznie nie ma reprezentanta w Radzie Dzielnicy IV.  Jej „teoretyczna”  obecność  w niej to  bowiem całkowita fikcja.