| Nieustające kłopoty z centralnym ogrzewaniem |
|
|
|
| Żabiniec |
| środa, 28 kwietnia 2010 20:41 | Wpisany przez Grażyna Zamorska |
|
Niestety, nie udało mi się jednak uniknąć kłopotów z centralnym ogrzewaniem. Z początkiem kwietnia, coraz bardziej słyszalny z kotłowni ciągły hałas oraz protesty sąsiada mieszkającego nad nią, spowodowały, że musiałam wyłączyć centralne ogrzewanie z powodu awarii pompy. Fachowiec wydał opinie, że tego typu pompy nie da się naprawić, tylko trzeba ją wymienić. Poważnym problemem okazał się jej zakup. Pracownik obszedł kilka sklepów, ale nigdzie jej nie było. Zamówiliśmy ją w jednym ze sklepów, dając zaliczkę, a po tygodniu okazało się, że nie dotrzymają terminu. Zostaliśmy więc zmuszeni do szukania innego dostawcy i w końcu zamówiliśmy ją na ul. Limanowskiego 14 w Krakowie .Po kilku dniach oczekiwania, zakupiliśmy naszą upragnioną pompę w tym właśnie sklepie. Okazało się jednak ,że to nie był koniec kłopotów z tą awarią. Niebywałym problemem był demontaż uszkodzonej pompy ze względu na zapieczenie się wszystkich połączeń. Przedłużając klucze długimi rurami, po ogromnym wysiłku, pompę wymieniliśmy i centralne jeszcze kilka dni będzie pracować. Aż strach pomyśleć co by się działo gdyby ta awaria nastąpiła w środku zimy. Kilka tygodni temu zamieściliśmy tekst mgr inż. Kazimierza Śwista: "O bezpiecznej eksploatacji urządzeń gazowych” Mimo dość trudno przyswajalnego języka technicznego przeczytało go ponad 400 osób. Otrzymaliśmy również kilka telefonów, aby przywrócić go na główną stronę w naszej gazecie. Robimy to z największą przyjemnością ze względu na ważność tematu.
|











Nie spodziewałam się ,że zarządzając małym „Puchatkiem” na osiedlu Żabiniec, upływ czasu będzie miał dla mnie tak duże znaczenie. W moim przypadku, czas ten płynie zdecydowanie za wolno. Czekam z dużą niecierpliwością, na zasilanie mojego bloku w ciepło z Elektrociepłowni.