Ścieżka powrotu

Krakowska Gazeta Internetowa Żabiniec Cztery budynki na Żabińcu bez gazu
Smaller Default Larger

Dzielnica IV Kraków

TVP 3


meble biurowe


Cztery budynki na Żabińcu bez gazu PDF Drukuj Email
Żabiniec
wtorek, 21 września 2010 20:15 | Wpisany przez Edward Brożek

Dzień dobry, jestem mieszkanką budynku przy ul. Solskiego 12, w którym od dnia 14.09.2010 r. gazownia odcięła dostawę gazu do kotłowni, z której jest dostarczana ciepła woda i c.o. do 15 mieszkań w budynku. Zadłużenie Sp-nia podała w naszym budynku na kwotę prawie 75 000 zł, czyli średnio po 5 tys. zł na mieszkanie. Są zadłużone 3 lokale w budynku, ale Sp-nia nic nie robiła przez kilka lat by ten problem zlikwidować i wyegzekwować wpłaty. Teraz cierpią ci, którzy regularnie płacą. Jeszcze odłączony jest budynek Solskiego 4 i budynek Żabiniec 47. Jest tragicznie. Sp-nia nie ma pieniędzy żeby zapłacić 80 000 zł do dnia 28.09.2010 r. do Gazowni, żeby wznowić dostawę gazu przed zimą. Prosimy o pomoc i nagłośnienie we wszelkich dostępnych Panu mediach tego dramatu ludzi, którzy jeszcze nie zapłacili haraczu żeby się przewłaszczyć.
Krakowska Gazownia ściągnęła gazomierze  w czterech budynkach  administrowanych przez Spółdzielnię Mieszkaniową „Ziemi Krakowskiej”.  Spowodowało to odcięcie gazu do ich pieców gazowych ze skutkami przedstawionymi w liście powyżej., a co za tym idzie pozbawienie mieszkańców tych budynków ciepłej wody na dziś, a w najbliższej przyszłości możliwości uruchomienia centralnego ogrzewania.  Powodem tej drastycznej decyzji były zaległości w opłatach za gaz na rzecz Gazowni. W tym przypadku doskonale sprawdza się mądre ludowe przysłowie; ”kowal zawinił, a cygana powiesili”  Kowalem w tym przypadku są szeroko rozumiane  władzę Spółdzielni czyli Rada Nadzorcza    (o ile taka legalna istnieje – w co mocno wątpię) oraz Zarząd.
Pozostali ludzie, którzy w istniejącej sytuacji prawnej musieli wnosić opłaty za gaz za pośrednictwem Spółdzielni. Dlaczego te pieniądze systematycznie nie wpływały do Gazowni pozostaje tajemnicą Zarządu Spółdzielni. Winna jest również sama gazownia, której wewnętrzne przepisy nie pozwalają przyjmować opłat za gaz bezpośrednio od mieszkańców tylko musi tu być pośrednik. (Mówię tu o gazie zasilającym piec, a nie kuchenki gazowe w mieszkaniach)
Winne jest też nasze skandaliczne prawo, bo gdy kilka lat temu wnosiliśmy o ustanowienie Kuratora dla Spółdzielni to przegraliśmy procesy w obu instancjach.    W bloku Solskiego 12 od kilku lat jest uwłaszczonych kilka mieszkań i z mocy ustawy o Wspólnotach Mieszkaniowych z 1994r powinna tam powstać  Wspólnota, która już wówczas byłaby stroną dla Gazowni na zawarcie umowy. Ale u nas prawo sobie, a życie sobie. Bez gazu są też mieszkańcy Puchatka Solskiego 14, ale tam jest jakaś nadzieja na zmianę sytuacji bo mieszkańcy powołali nową spółdzielnię mieszkaniową, która będzie mogła już podpisać umowę z Gazownią. 
Nie wiem co postanowią „odcięci” sąsiedzi, ale z pewnością każdy z płacących – jak autorka listu do naszej Redakcji - powinien napisać doniesienie do prokuratury o sprawdzeniu co się stało z pieniędzmi które  oni wpłacali za gaz do kasy „Ziemi Krakowskiej”.
Absolutnie przybijająca jest treść pisma, które w dniu wczorajszym roznosił Komornik Sądu Rejonowego dla Krakowa – Krowodrzy. Streszczając to  jednym zdaniem  widać, że Gazownia chce od Spółdzielni wyegzekwować dług zajmując opłaty czynszowe.  Nie rozumiem tylko, dlaczego informacje o zajęciu wierzytelności otrzymywali właściciele mieszkań mający akty notarialnie potwierdzające prawo odrębnej własności mieszkania, a nie będący od lat członkami Spółdzielni Mieszkaniowej „Ziemi Krakowskiej”