| Ponowne kłopoty z ogrzewaniem |
|
|
|
| Żabiniec |
| niedziela, 20 lutego 2011 20:28 | Wpisany przez Edward Brożek |
|
Późnym wieczorem sąsiadka pożaliła się, że czuć u niej gaz w łazience. Było to niezwykłe zgłoszenie, bowiem w rzeczywistości ona nie ma gazu w mieszkaniu. Po bliższej analizie okazało się, że nie jest to gaz lecz spaliny z pieca gazowego w piwnicy, które do łazienki sąsiadki dostawały się przez kratkę wentylacyjną. Natychmiast uruchomiliśmy firmę, która zajmuje się przeglądami naszej instalacji gazowej i – na wszelki wypadek – wyłączyliśmy na noc piec. W mieszkaniach zrobiło się zaraz zimno, ale nasi sąsiedzi mają świadomość, że awarie i kłopoty z piecem są nieuniknione. Sprawdziliśmy dokładnie metalowy komin, przez który odprowadzane są spaliny z pieca. Był drożny, więc, nastąpiło u nas zjawisko cofania się spalin przez inny kanał wentylacyjny. Należy tylko westchnąć: byle do Łęgu…
|









Strasznie nam się dłuży czas do chwili uruchomienia w naszym budynku centralnego ogrzewania i zasilania ciepłą wodą użytkową z elektrociepłowni. Mieliśmy kolejny kłopot.

