|
Wierni z Żabińca i okolicznych ulic tworzących naszą parafię, zebrani na niedzielnej mszy świętej, z dużym niepokojem przyjęli dramatyczny apel do wiernych o finansowe wsparcie budowy kościoła pod wezwaniem św. Karola Boremeusza.
Ksiądz Proboszcz -po raz pierwszy- odkąd ruszyła budowa osiedlowej świątyni użył dramatycznych słów, relacjonując stan zaawansowania prac budowlanych, ich wzajemnego się zazębiania, znacznego zwiększenia pieniędzy na ich zaspokojenie. Od strony ołtarza padały informacje o pokrywaniu wieży blachą miedzianą, o budowie rusztowania, o wykorzystaniu go również do zrobienia elewacji, o wykonaniu instalacji odgromowej, o dokończeniu układania posadzki w kościele oraz innych pracach. Proboszcz nie ukrywał, że na to wszystko nie ma pieniędzy, ale musi te prace wykonać równolegle bo wtedy jest znacznie taniej. Nasza redakcja popiera w pełni ten apel. Zwracamy się o pomoc szczególnie do tych z Państwa, którzy do kaplicy nie chodzą, ale przecież każdemu powinno leżeć na sercu ukończenie tej budowy. Powinno to być naszą osiedlową ambicją. Serdecznie apeluję do Państwa o finansowe wsparcie tych prac. Można to uczynić w kancelarii parafialnej lub przez złożenie ofiary na tacę w podpisanej kopercie czy też bezpośrednio na konto: Parafia rzym-kat pw św. Karola Boromeusza Kraków, ul. Zdrowa nr konta: 79 2030 0045 1110 0000 0033 9250 Darowiznę tą można odpisać od podatku. Natomiast pozostałe problemy Żabnica nadal są nierozwiązane. Nie ma nadziei na rozwiązanie ruchu samochodowego na osiedlu. Jeden wjazd i błądzenie kierowców po osiedlowych ulicach przypomina brazylijską dżunglę a nie nowoczesne osiedle. Nie widać w tej sprawie szans na poprawę, bowiem z organów decyzyjnych nikogo to nie interesuje. Na osiedlu mieszka jeden z Dyrektorów Wydziału UMK odpowiedzialny m.innymi za ten stan ale ... kilka miesięcy temu nawet się umówił z nami aby o tym porozmawiać, ale ani nie przyszedł, ani nie zadzwonił, że nie przyjdzie... Na dzień dzisiejszy samo osiedle jest tragicznie zaniedbane bo nie wiadomo, które ulice należą do Spółdzielni Mieszkaniowej "Ziemi Krakowskiej", a które są własnością miasta, jak w czeskim filmie: Nikt nic nie wie. Przykładowo kto wyjaśni w czyjej gestii jest nieuporządkowany pasek ziemi przy ul. Jaracza 24 (naprzeciw bloku-parking samochodowy), kto jest odpowiedzialny za porządek w okolicach schodów na Opolską, czy obok rzeki Sudoł. Zalegającymi tam śmieciami przykryłoby się całą Radę Dzielnicy IV. Ta rada chyba przeszła do konspiracji, bo nawet nie ukazuje się dzielnicowa propagandówka PO, zwana dla niepoznaki Gazetą Lokalną. Oczywiście za taki stan osiedla w całości odpowiedzialna jest radna dzielnicy IV Katarzyna Matusik-Lipiec. Pamiętacie Państwo jej przedwyborcze obietnice ,zmieszczone na poniższej ulotce. Ile są warte obietnice ludzi z PO widzimy na przykładzie rządu Tuska. Twórczo to do nas przeniosła Katarzyna Matusik-Lipiec, aby w bezczelny sposób uniemożliwiać rozwój osiedla, nic dla niego nie robiąc. Prezentowane poniżej zdjęcie wrzucanie Marzanny do wody przez przedszkolaków naszego osiedla widzę jako symboliczne wyrzucanie osiedlowej radnej. Przy najbliższych wyborach zapytamy Katarzynę Matusik-Lipiec, co zrobiła aby wreszcie zlikwidować Pralnię Przemysłową z ulicy Siemaszki, i kiedy na nasze osiedle będzie można dojechać i poruszać się po nim wózkiem inwalidzkim. Zapytamy również o szereg innych spraw na temat których nie chcę się teraz rozwodzić. W każdym razie mocno niepokojące są zamierzenia inwestycyjne w okolicy osiedla. Z pewnością na osiedlu potrzebne są niekonwencjonalne działania na linii wspomniana już Spółdzielnia Mieszkaniowa "Ziemi Krakowskiej" oraz nowe Spółdzielnie i Wspólnoty Mieszkaniowe powstające na Żabińcu.  






|