|
W całym zalewie przedwyborczych haseł i obietnic trudno się już połapać. Ile w tym jest prawdy czy szczerych chęci. Uważam, że bardzo mało. Kandydaci - często później sprowadzeni do roli automatu podnoszenia rąk i naciskania guzika - skrzętnie ukrywają chyba najważniejszy powód starań o wyborczy sukces.
A chodzi o społeczne znaczenie i pokaźne dochody z tytułu sprawowania mandatu. Chyba nawet kolejność jest odwrotna; wpierw pieniądze a później splendor. W jakimś sensie podobnie jest i ze mną. Kandyduję bo też zależy mi na poselskiej kasie, ale wiem na co te pieniądze przeznaczę. Piszę o tym w swoim liście do sąsiadów, który w tych dniach do Państwa dociera. Jest to osobiście podpisane przeze mnie zobowiązanie:
Drodzy Sąsiedzi Mój zamiar zostania posłem ma na celu wzmocnienie mojej pozycji jako radnej Dzielnicy IV w relacji z lokalną władzą. Prawo nie zabrania łączenia tych dwóch funkcji. By była dla nas konkretna korzyść z nowej kadencji Sejmu proponuję Państwu honorową umowę: w zamian za poparcie mnie w wyborach, deklaruję, że 75% mojego poselskiego wynagrodzenia, co miesiąc będę przeznaczać na wybudowanie nowoczesnej, bez schodów, kładki na rzecze Białusze przy zejściu z osiedla Żabiniec na ul. Opolską. Umożliwi to swobodne przejście, przejazd wózkiem z dzieckiem, z zakupami czy rowerem. Sprawozdanie z przebiegu budowy będę składać co kwartał w mojej gazecie: www.krakowska.info
Kraków, październik 2011r Grażyna Zamorska Ci z Państwa, którzy mieszkają w okolicy tej kładki doskonale wiedzą o czym piszę. Często pomagamy w „transporcie” przez te nieszczęsne schody matkom z wózkami czy starszym ludziom z wózkami zakupowymi. Wiem ,że technicznie jest to możliwe, a finansowo będzie wówczas, gdy otrzymam wystarczającą ilość głosów w niedzielnych wyborach. Każdy z Państwa –za głos oddany na mnie -może mieć swój udział w budowie nowoczesnej kładki, która będzie nam służyć wszystkim przez długie lata.




|